TERRAFORMOWANIE MARSA A ZMIANY KLIMATU NA ZIEMI

  • Dawid
  • Dawid's Avatar
13 years 2 months ago #2549 by Dawid
Dawid replied the topic: Re: TERRAFORMOWANIE MARSA A ZMIANY KLIMATU NA ZIEMI
No jasne. Ja nigdy nie znosiłem realizmu, tak mnie nauczyło życie. Zawsze wolałem od tego realizmu uciekać jak najdalej, bo miałem z tym przykre doświadczenia.

Please Zaloguj to join the conversation.

  • ticonderoga
  • ticonderoga's Avatar
13 years 2 months ago #2553 by ticonderoga
ticonderoga replied the topic: Re: TERRAFORMOWANIE MARSA A ZMIANY KLIMATU NA ZIEMI
Przykre doświadczenia z realizmem? Jestem pewien, że coś innego miałeś na myśli.

Od optymizmu największych trucicieli, że "jakoś to będzie" wolę już realizm, że "póki co jest dobrze, a zaczniemy się martwić jak będzie gorzej", ale najchętniej widziałbym pesymizm "ale z nas truciciele, jak tak dalej pójdzie, zepsujemy planetę, coś trzeba z tym zrobić".

Please Zaloguj to join the conversation.

  • Gabriel
  • Gabriel's Avatar
13 years 2 months ago #2562 by Gabriel
Gabriel replied the topic: Re: TERRAFORMOWANIE MARSA A ZMIANY KLIMATU NA ZIEMI
wiecie jak to jest.
pesymista widzi ciemny tunel
optymista widzi światełko w tunelu
realista widzi nadjeżdzający pociąg


a maszynista widzi trzech debili na torach.

Please Zaloguj to join the conversation.

  • Artur Modliborski
  • Artur Modliborski's Avatar Topic Author
13 years 1 month ago #2609 by Artur Modliborski
Artur Modliborski replied the topic: Re: TERRAFORMOWANIE MARSA A ZMIANY KLIMATU NA ZIEMI
pesymizm optymizm realizm są niczym w stosunku do Marzeń.

Please Zaloguj to join the conversation.

  • fyszo
  • fyszo's Avatar
12 years 5 months ago #3973 by fyszo
fyszo replied the topic: Re: TERRAFORMOWANIE MARSA A ZMIANY KLIMATU NA ZIEMI

Wpływ człowieka na klimat wydaje się przesadzony. Z pewnością mamy wpływ na klimat, tylko sami nie jesteśmy świadomi skali oddziaływań.
Tegoroczny grudzień był anomalnie, wręcz ekstremalnie ciepły. Styczeń podobny, choć koniec miesiąca może być chłodniejszy. Ale ciężko mówić tu o winie człowieka. Czy za 30 stopniowe mrozy zeszłej zimy też mamy się winić?
Klimat się zmienia, to jest naturalna cecha. Nic tu nie zrobimy, bo możemy tylko zaszkodzić.
Z dostosowaniem planety do naszych potrzeb też należy się powstrzymać. Dostosowaliśmy ja wystarczająco. Natura ma własne regulatory i sama sobie poradzi. Jedyne co możemy zrobić, to nauczyć się przewidywać takie ekstremalne zjawiska, by się na to przygotować.

to nie są anomalie.
nie ma czegoś takiego jak "globalny klimat", a na biegunach nie zawsze były lodowce.
po prostu wskutek zmian i działalności człowieka natura zmierza do nowego punktu równowagi.


No właśnie. Ciepłym wiatrem powiało trochę dłużej i bardziej na wschód a juz apokalipsę wieszczą. Innym razem powieje bardziej w inną stronę i przy mrozie -30 będzie inna wizja - przez zamrożenie.

Please Zaloguj to join the conversation.

  • Lembitu
  • Lembitu's Avatar
10 years 2 months ago #5447 by Lembitu
Lembitu replied the topic: Re: TERRAFORMOWANIE MARSA A ZMIANY KLIMATU NA ZIEMI

Coraz częstsze anomalie klimatyczne na ziemi związane są z działalnością człowieka . Zupełnie niechcący podgrzaliśmy atmosferę naszej planety.

Nie udowodniono tego, choć to jedna z hipotez - która wydaje się być prawdziwa tylko w małej części.
Z tego, co wiem, to zmiany klimatyczne zależą głównie od zmian aktywności Słońca - które wcale nie jest cały czas tak samo aktywne. Co jakiś czas zdarza się tzw. minimum Maundera, czyli minimum aktywności słonecznej. Na te okresy przypadają oziębienia klimatu - tak było m.in. w XVII wieku, kiedy zimą Bałtyk zamarzał tak, że można było przejść pieszo z RON do Szwecji po lodzie, na którym stawiano nawet karczmy dla podróżnych. W dziejach ludzkości klimat już wiele razy ocieplał się i oziębiał na przemian. Np. pod koniec IV wieku dotychczas ciepły klimat zaczął się oziębiać, co spowodowało m.in. ucieczkę ludów Północy na południe. Z kolei na początku IX wieku klimat znowu zaczął się ocieplać i trwało to do połowy XI wieku.
Dwutlenku węgla jest w powietrzu bardzo mało - dużo mniej niż pary wodnej, która zresztą też jest ważnym gazem cieplarnianym. Ilość CO2 w powietrzu jedynie w niewielkim stopniu wpływa na klimat. W dodatku, 95% emisji CO2 na świecie to emisje naturalne - z wulkanów, zarówno na powierzchni, jak i pod oceanami.

Ma to w tej chwili zgubne skutki dla podstawowej dziedziny gospodarki jakim jest rolnictwo.

Zgubne skutki dla rolnictwa ma nie tylko ocieplanie się klimatu, co pustynnienie części obszarów - a to osobny problem. Prawdą jest, że zanieczyszczając glebę, wodę i powietrze, ludzie niszczą żyzność gleby i co za tym idzie, roślinność, ale z tego, co wiem, to związki siarki, będące tutaj faktycznie głównymi odpowiedzialnymi za niszczenie gleb i roślinności, nie zaliczają się do gazów cieplarnianych - choć są szkodliwe i są wprowadzanie do środowiska przez ludzi.

Przegrzany Atlantyk nie dopuszcza do nastania zimy w europie a gdy to w końcu się stanie będziemy mieli już luty.

Jaki "przegrzany Atlantyk"? Przecież topnienie lodowców na północy Atlantyku powoduje wlewanie się do niego mas zimnej wody i w konsekwencji zanikanie Golfsztromu - ciepłego prądu morskiego, dzięki któremu mamy w Europie klimat cieplejszy niż byłby bez niego. Zniknięcie Golfsztromu spowoduje oziębienie się klimatu - czyli proces ocieplania się zatrzyma się samoistnie, właśnie z tego powodu. Niestety, równocześnie nastąpi przesunięcie klimatu ku bardziej kontynentalnemu, gdyż zimne prądy morskie powodują pustynnienie obszarów przybrzeżnych (tak jest m.in. w Chile, gdzie powstała pustynia właśnie z powodu wpływu zimnych prądów morskich, w Kalifornii i w Namibii.

Więc jeśli już powstrzymywać globalne ocieplenie - o ile to w ogóle możliwe - to tylko po to, by ratować Golfsztrom, a nie by ponownie oziębiać klimat. Zresztą, ostatnia zima pokazała, że aktywność Słońca znowu zaczyna się zmniejszać. Zbliża się kolejne minimum Maundera, przewidziane na rok 2013. I nie wiadomo, jak długo potrwa.

A inna rzecz, że ocieplenie klimatu samo w sobie przyniosłoby też pozytywne skutki - m.in. zmniejszyłoby zużycie energii i co za tym idzie, koszty jej zużycia. Mniej płacilibyśmy za ogrzewanie budynków, za naprawę torów kolejowych popękanych z powodu mrozu, sieci elektrycznych zerwanych po ciężarem śniegu, dachów zawalonych pod ciężarem śniegu, za odśnieżanie ulic itd. Ostatniej zimy zapłaciliśmy za to wszystko dużo więcej niż w poprzednich latach (a raczej zimach). Poza tym, im cieplej, tym dłuższy jest okres wegetacji roślin i w związku z tym - wyższe plony w rolnictwie. Szkoda tylko, że niemożliwe jest ocieplenie bez zanikania Golfsztromu, które by cofnęło ten proces.

Please Zaloguj to join the conversation.

Time to create page: 0.481 seconds
Powered by Kunena Forum