Mars 2007 Informator

  • marcusos
  • marcusos's Avatar
13 years 7 months ago #1687 by marcusos
marcusos replied the topic: Re: Mars 2007 Informator
Na świecie uczonych jest na pęczki, ale z popularyzatorami nauki krucho. Rzadko zdarza się naukowiec piszący książki dla dzieci, czy choćby dla zwykłego obywatela. Trochę z braku zdolności, a trochę... z uprzedzeń. Że jakoby nie uchodzi profesorowi pisać dla gawiedzi. Lukę w podaży zapełniają zawodowi redaktorzy, ale ci z kolei powierzchownie znają temat i zdarzają się im wpadki.
Ticonderoga, nie zgadzam się z tobą że informator ma być "naukowy". To żadna sztuka przepisać cyferki z encyklopedii, natomiast trudno jest stworzyć tekst wpływający na emocje, oparty na prawdziwych danych. Informator nie jest dla ludzi, którym "tato kupił teleskop", lecz dla tych, którzy kosmos znają z migawek telewizyjnych i paru amerykańskich filmów. Jeśli broszurka przerazi ogromem danych - wyrzucą ją. I będą omijać tematy kosmiczne szerokim łukiem. Wyrządzisz nam niedźwiedzią przysługę...
Natomiast artykuł napisany z polotem, wciągający jak powieść - zaciekawia. Taki czytelnik wpisze w przeglądarkę podane linki - i oby nie były to adresy stron "naukowych" :wink:
Mamy różne pomysły na tą publikację. We wcześniejszych postach pisałeś:

Mój pomysł to przewodnik po tym, co aktualnie dzieje się w kwestii Marsa, dlatego jest nawet datą obecną opatrzony. (...) Nie planuję publikacji o Marsie, tylko o tym, co się wokół Marsa dzieje

Twoje deklaracje są sprzeczne z treścią proponowanego artykułu.
Żeby pogodzić różne koncepcje, trzeba zrobić tak, jak radził Mateusz Józefowicz:

Może po prostu zredagować materiały i opracować format graficzny, a potem z tego odpowiednio poskładać 2 lub 3 wersje w zależności od potrzeby?

Please Zaloguj to join the conversation.

  • ticonderoga
  • ticonderoga's Avatar Topic Author
13 years 7 months ago #1690 by ticonderoga
ticonderoga replied the topic: Re: Mars 2007 Informator

We wcześniejszych postach pisałeś:
Cytat:
Mój pomysł to przewodnik po tym, co aktualnie dzieje się w kwestii Marsa, dlatego jest nawet datą obecną opatrzony. (...) Nie planuję publikacji o Marsie, tylko o tym, co się wokół Marsa dzieje
Twoje deklaracje są sprzeczne z treścią proponowanego artykułu.


Masz rację, tak napisałem. Ale tu mówimy tylko o pierwszym rozdziale. Nie można pisać o sprawach Marsa nie pisząc nic o Marsie. Owszem, głównym celem jest to, co się wokół Marsa dzieje, dlatego poświęconych jest temu aż 6 na 7 rozdziałów. A to, że jeden rozdział dotyczy Marsa nie jest sprzeczne z myślą przewodnią, tylko ją uzupełnia.

Informator nie jest dla ludzi, którym "tato kupił teleskop", lecz dla tych, którzy kosmos znają z migawek telewizyjnych i paru amerykańskich filmów


Tu się z Tobą nie zgodzę. Od początku myślałem o ludziach, którzy coś wiedzą i którzy choć trochę "siedzą" w temacie. Dlatego nazwałem to informatorem. I taka była moja propozycja: stwórzmy informator. Bo zachęta do działania na rzecz Marsa powinna przebyć drogę dla niej naturalną, czyli w kolejności od najbardziej zainteresowanych do najmniej. My, jako marsomaniacy, w dodatku z astronomią na ty, nie dotrzemy do zupełnych laików. Łatwiej nam trafić do ludzi już zamieszanych w sprawy kosmiczne, choćby dlatego, że mamy z nimi wspólny język. I dopiero od tych "średnich" sprawy powinny się rozejść pomiędzy tych najniższych (w sensie poziomu zainteresowania).

Nie da się fachowo informować i popularyzować jednocześnie, to raczej sprzeczne cele. Dlatego od samego początku kwestia popularyzacji nawet przez myśl mi nie przeszła. Jak popularyzować to na pewno nie informatorem.

Bardzo dobrze, że poruszasz kwestię popularyzacji, ale to nie w tym wątku trzeba pisać. Potrzebny jest nowy pomysł/projekt, który od początku będzie nastawiony na popularyzację, żeby tu nie mieszać kwestii informatora. Bo widzisz, mnie w liceum uczyli, że rozprawka dotyczy tego i tego a formę to ma taka i taką, opowiadanie dotyczy innych spraw i należy je pisać w sposób odmienny, a jak chce się tworzyć poezję, to potrzebny jest talent i jeszcze więcej wiedzy. Wpojono mi dążenie do czystości formy, bo to sprzyja przejrzystości i spójności treści. Gdy zaproponowałem, że podejmę się zredagowania informatora, miałem konkretną koncepcję. Będę podążał wzdłuż drogi, jaką sobie wyznaczyłem, bo wiem jaki mam cel. Jeśli zacznę uwzględniać wszystkie Wasze propozycje, to moja praca zacznie się rozłazić, wymykać. Doprowadzę go do końca w formie informatora, bo taki miał być. O popularyzacji porozmawiamy później.

(ja wiem, że ciężko się ze mną dogadać, bo zawsze upieram się przy swoim, ale w kwestiach zasadniczych muszę działać według swojego uznania; jeśli powiedziałem, że coś zrobię, to mogę to zrobić tylko według mojego planu, bo tylko wtedy mam pewność dokąd zmierzam; muszę jasno widzieć cel, a cel zawsze stawiam na samym początku)

Please Zaloguj to join the conversation.

  • marcusos
  • marcusos's Avatar
13 years 7 months ago #1691 by marcusos
marcusos replied the topic: Re: Mars 2007 Informator
Ticonderoga - to dobrze, że pilnujesz "czystości formy", bo lepiej stworzyć dobry produkt dla grupy ludzi, niż nijaki dla wszystkich. Podoba mi się też, że dokładniej określiłeś czytelników informatora. Poniżej spisałem potencjalnych odbiorców wydawnictw marsjańskich. Dla której z nich przeznaczony jest informator? Może to nie ten wątek :)
    - Dzieci. Trochę większa czcionka, brak naukowych terminów, a jeśli już to z objaśnieniami w nawiasach lub przypisach. Publikacja powinna zawierać krótkie opowiadanie z nastolatkiem w roli głównej, np.: jak przylatuje na planetę razem z innymi osadnikami. Jego wrażenia, dialogi i bohaterskie czyny. Przemycona jest informacja o niższym ciążeniu, atmosferze nie do oddychania, radiacji, budowlach z cegieł, dużych oranżeriach, terraformowaniu. Do tego parę widoczków bazy i pojazdów na tle marsjańskich krajobrazów. Kilka zdań o aktualnych misjach i czego się po nich oczekuje.

    - Młodzież z gimnazjum/liceum. Może być bezosobowy opis lądowania próbników czy zwykłego dnia marsjańskiej bazy. Opisy urządzeń, pojazdów, statków kosmicznych z podstawowymi parametrami technicznymi, raczej jako porównania z rzeczami znanymi. Na przykład objętość Marsa jest siedem razy mniejsza od Ziemi, a nie że wynosi 1.6*10^11 km3. Licealiści potrafią już składnie wypowiadać się po polsku, znają zwyczaje rówieśników i czym można im zaimponować. Mogą pisać popularne artykuły, zwłaszcza dla swojego środowiska. W tym wieku krystalizują się poglądy i zainteresowania. Publikacja dla nich powinna działać na emocje i przekazywać większą wiedzę techniczną, nie wykraczającą jednak poza poziom popularny.

    - Studenci/wolontariusze. Zapatrzeni w przyszłość. Popracują dla idei, ale parę lat po studiach będą sę liczyły tylko pieniądze i rodzina. Do tego czasu są wydajni i pomysłowi, lecz mogą nagle zmienić zainteresowania i zostawić projekt na lodzie. Dlatego kierownikami lepiej ustanowić bardziej odpowiedzialne osoby. Publikacja do nich skierowana może zawierać relacje z działalności polskich i światowych grup zapaleńców z konkretnymi namiarami jak do nich dołączyć.

    - Menadżerowie/sponsorzy. Treść powinna się skupiać na zagadnieniach organizacyjno-finansowych. Kto jest organizatorem wypraw, ile na tym straci, w jaki sposób zdobył pieniądze. Dlaczego w kosmos wchodzi prywatny sektor gospodarki. Liczby i argumenty powinny być bezstronne, a jeśli już lobbujemy za swoimi przekonaniami, to trzeba wspomieć o opinii przeciwników. Niby to szkodzi, ale zyskujemy miano realistów. Lepiej żeby sponsor dowiedział się o słabych stronach od nas, niż został wyśmiany w towarzystwie ze swojej naiwności. Dane techniczno-naukowe powinny być ograniczone. Zamiast ładnych widoczków - lista prac do zasponsorowania wraz z potrzebnymi kwotami i oczekiwanymi zyskami. Nie ma się co łudzić, że biznesmen wyłoży pieniądze dla idei, trzeba mu pokazać korzyści, - niekoniecznie w pieniądzach oczywiście.

    - Ludzie dojrzali. To ustawieni życiowo, "przeciętni" obywatele. Mają więcej czasu, bo dzieci już wyrosły, częściej myślą o emeryturze i zaczynają podsumowywać osiągnięcia swojego życia. Przeważnie średnio to wychodzi, więc można im poddać pomysł jak mogą zapisać się na kartach historii. Pomagając w projektach marsjańskich oczywiście :) Ta grupa ludzi bardziej interesuje się polityką i otaczającą społecznością, odżywają w nich idee, niekiedy zapomnianie w okresie "dorabiania się" dóbr materialnych. Zapewne wrażliwi na treści zapisane w deklaracji MSP i argumenty pozabiznesowe. Jednostki z tej grupy mogą zostać świetnymi aktywistami MSP.

Please Zaloguj to join the conversation.

  • ticonderoga
  • ticonderoga's Avatar Topic Author
13 years 7 months ago #1692 by ticonderoga
ticonderoga replied the topic: Re: Mars 2007 Informator
Przeraża mnie rozpiętość wiekowa osób, do których chcesz dotrzeć. Na temat dzieci i osób dojrzałych się nie wypowiem, bo po prostu nie wiem jak można ich zainteresować sprawami kosmosu. Z mojego punktu widzenia się nie da, a nawet nie ma takiej potrzeby.

Nie wiem co myśli obecnie młodzież w gimnazjach i liceach. Teksty do informatora piszę ze swojego punktu widzenia, na podstawie swoich doświadczeń z liceum. Miałem to szczęście chodzić do I LO w Białymstoku http://www.ilo.pl/ . Sugeruję zajrzeć do osiągnieć i olimpiad i konkursów. Siedziałem w ławce z kumplem, który przedtem był w jednej klasie z Piszczatowskim. Oto co google ma do powiedzenia o Piszczatowskim: http://www.google.pl/search?hl=pl&q=robert+piszczatowski+I+lo+bia%C5%82ystok&btnG=Szukaj&lr= . Nie piszę tego, żeby się chwalić, bo ja takich osiagnięć nie miałem. Chcę tylko pokazać jak w moim pojęciu wygląda młodzież licealna. Teraz kwestia najważniejsza. Kwestiami nauki, kosmosu nie zainteresują się wszyscy. Będą to raczej ludzie właśnie z liceów, zwłaszcza takich o wysokim poziomie. Bo tam mają koła naukowe, mają rozbudowane sale komputerowe, mają nauczycieli oblatanych w kwestiach pozalekcyjnych. I tylko do takich uczniów chcę dotrzeć, bo resztę spisuję na straty. Wybaczcie, ale nie wierzę, że da się zainteresować lotami na Marsa jakiegoś kolesiowca z dyskoteki, w błyszczącym dresie. Skoro piszę dla młodzieży oblatanej, chcę trzymać poziom. W czwartej klasie miałem fizykę kwantową + astrofizykę i kosmologię. Profil mat-fiz miał rachunek całkowy. Sory, marcucos, ale jak piszesz żeby nie wstawiać tych paru danych, to zastanawiam się, czy to nie są żarty.

Please Zaloguj to join the conversation.

  • MadDog
  • MadDog's Avatar
13 years 7 months ago #1693 by MadDog
MadDog replied the topic: Re: Mars 2007 Informator
A ja powiem tak - bedac dzieckiem strasznie interesowalem sie sprawami kosmosu i kolekcjonowalem pelno roznych materialow, ktorych do konca nie rozumialem. Wraz z dojrzewaniem i poszerzaniem wiedzy, wracalem do lektury tych materialow i bylem coraz bardziej szczesliwy, ze rozumialem z nich coraz wiecej :) Nadmiar informacji nie boli, zawsze mozna jakies czesci pominac przy zapoznawaniu sie z materialem, niedomiar z kolei moze rozczarowac wybrednych...

Please Zaloguj to join the conversation.

  • ticonderoga
  • ticonderoga's Avatar Topic Author
13 years 7 months ago #1694 by ticonderoga
ticonderoga replied the topic: Re: Mars 2007 Informator
Dokładnie tak! Hehe, im bardziej skomplikowany wzór, tym bardziej mnie nakręcał.

Please Zaloguj to join the conversation.

Time to create page: 0.505 seconds
Powered by Kunena Forum