po co nam jesze wahadłowce ?

  • Ateus
  • Ateus's Avatar
12 years 7 months ago #4029 by Ateus
Ateus replied the topic: Re: po co nam jesze wahadłowce ?
Rozwój elektroniki ma niebagatelny wpływ na technologię lotów zarówno atmosferycznych jak i orbitalnych. Można to stwierdzić porównując konstrukcje np samolotów pasażerskich z lat 60-tych i współczesnych.

Oczywiście sam mechanizm działania napędu odrzutowego nie uległ zmianie ale jego optymalizacja i złożone sterowanie wraz z nowoczesnymi metodami projektowania kadłubów dały dość duży efekt.

Nie zmienia to faktu że trza nam dalej czekać na przełom związany z odkryciem nowego typu napędu.

Please Zaloguj to join the conversation.

  • fyszo
  • fyszo's Avatar
12 years 7 months ago #4030 by fyszo
fyszo replied the topic: Re: po co nam jesze wahadłowce ?
No właśnie, zwiększyło się bezpieczeństwo, lepsza komunikacja, bardziej optymalne rozwiązania. Dalej mamy rurę, spalanie paliwa i odrzut spalin. I co z tego że komputery obliczją zużycie paliwa, dobierają skład mieszanki, regulują temperature, ciśnienie itd. Jak technologię tej rury i odrzutu wynaleziono w starożytnych Chinach i jej unowocześnioną wersję zaprojektowała III Rzesza, od tej pory następuje rozwój ilościowy (ulepszanie obecnych) a nie rozwój jakościowy (odkrywanie nowych).

Please Zaloguj to join the conversation.

  • astrooman
  • astrooman's Avatar
12 years 7 months ago #4032 by astrooman
astrooman replied the topic: Re: po co nam jesze wahadłowce ?
Przeglądając Internet szukają czegoś o wahadłowcach napotkałem zdjęcie, które bez problemu mogłoby znaleźć się w jakiejś gazetce dla dzieci w dziale z zagadkami z serii: "Znajdź 10 różnic między zdjęciami":


Odchodząc już od megapodobieństwa to ciekawa jest też informacja, że pierwszy i jedyny lot promu Buran, był lotem bezzałogowym! Po czymś takim nie byłoby chyba problemem dodanie możliwości obsługi luku. Można zyskać wtedy miejsce, gdyż niepotrzebne są systemy podtrzymywania życia, a i kokpit można zmniejszyć. Biorąc jeszcze pod uwagę fakt, że Buran był wyniesiony za pomocą rakiety Energia, to nie wiem, czy dzisiaj, mielibyśmy jeszcze wahadłowce kosmiczne...

Please Zaloguj to join the conversation.

  • Alcarcalimo
  • Alcarcalimo's Avatar Topic Author
12 years 7 months ago #4052 by Alcarcalimo
Alcarcalimo replied the topic: Re: po co nam jesze wahadłowce ?
a wracając do tematu :wink:

W tym momencie chciałem się skupić na wynoszeniu ludzi na orbitę. Bo jeśli to będzie łatwiejsze i tańsze to z pewnością przyspieszy eksploracje przestrzeni, w tym i Marsa.
Wyobraźcie sobie taki samolot bezprzeszkód wznoszący się na orbite i spokojnie wracający. Chyba nic nie może bardziej zadziałać na wyobraźnie ludzi i ich portfele :grin:

Można by to także zastosować na Marsie - w sumie to tam byłoby jeszcze łatwiej.

Please Zaloguj to join the conversation.

  • Gabriel
  • Gabriel's Avatar
12 years 7 months ago #4054 by Gabriel
Gabriel replied the topic: Re: po co nam jesze wahadłowce ?
nie jestem tego taki pewien.
samolot mógłby sobie startować z ziemi, bo tu mamy atmosferę - a więc skrzydła samolotu mają jakąś nośność.

na Marsie atmosfera jest dosyć rzadka, wątpię żeby kilkunasto tonowy airbus mógł sobie tam polatać.

propos skrzydeł to jest wiele kwestii jakie trzeba by rozwiązać. z jednej strony muszą mieć odpowiednią powierzchnię nośną, z drugiej strony przy wchodzeniu w atmosferę ich powierzchnia może stanowić problem - opory i wzrost temperatury.

przydałby się inżynier lotnictwa który by napisał jakąś sensowną opinię na ten temat.

Please Zaloguj to join the conversation.

  • ticonderoga
  • ticonderoga's Avatar
12 years 7 months ago #4059 by ticonderoga
ticonderoga replied the topic: Re: po co nam jesze wahadłowce ?
Nie jestem inżynierem lotnictwa, ale bywały przypadki, że piloci myśliwców wznosili się tak wysoko, że prawie opuszczali atmosferę. Jednak jest to niebezpieczne, ponieważ silniki odrzutowe do spalania paliwa potrzebują tlenu z powietrza atmosferycznego, zasysanego przez wloty z przodu samolotu. Poniżej pewnej gęstości powietrza, taki silnik po prostu się udławi i zgaśnie. Jednym z rozwiązań, byłoby zastosowanie podwójnego napędu, oprócz tradycyjnego odrzutowego, także rakietowy. Na tej zasadzie skorzystał Space Ship One, gdzie przez atmosferę niesiony jest na samolocie-matce z tradycyjnym napędem, a wyżej wznosi się już na własnych silnikach rakietowych.

Please Zaloguj to join the conversation.

Time to create page: 0.306 seconds
Powered by Kunena Forum