Przywitanie

  • Mateusz Józefowicz
  • Mateusz Józefowicz's Avatar
9 years 8 months ago #5539 by Mateusz Józefowicz
Mateusz Józefowicz replied the topic: Re: Przywitanie
Zacząć trzeba oczywiście wtedy, gdy wypracuje się wspólną wizję. Natomiast jeśli ma to mieć sens, to trzeba to zaznaczyć w ministerstwie - "wypracowujemy nie tylko dokument, ale także model jednostki, która mogłaby kontynuować integrację, pod warunkiem, że ministerstwo umożliwi jej profesjonalne funkcjonowanie".

Kroki są proste:
- wraz z wypracowaniem stanowiska w konsultacjach poznać się i równolegle do prac nad dokumentem wypracować formułę wspólnej jednostki.
- w odpowiednim momencie projektu poinformować o tym oficjalnie ministerstwo i poprosić o wsparcie - np. poprzez udostępnienie biur czy też wskazanie odpowiedniego sposobu sfinansowania działalności. Musimy w ministerstwie zaznaczyć, że finansowanie jest warunkiem koniecznym dla powstania jednostki.
- po zakończeniu konsultacji, jeśli ministerstwo zgodzi się pomóc - albo dopracowywanie formuły, albo od razu (jeśli będzie już gotowa i np. zawarta w dokumencie), ogłoszenie i szeroka promocja inicjatywy, z oficjalnym zaproszeniem środowisk (zgłaszanie akcesu).
W zależności od dostępnych sposobów finansowania konieczne będzie rozpisanie działalności jednostki w formie kilkuletniego projektu.
- zjazd założycielski - ale z przygotowanym już zapleczem (gotowe biura, finansowanie oraz ramy działania itp.)


Organizacje:
- logicznym krokiem byłyby na początku organizacje biorące udział w konsultacjach jako ojcowsko-założycielskie, tzn na nich spocząłby tak naprawdę ciężar dotarcia do pozostałych organizacji. Jest nas dość dużo, żeby zrobić odpowiedni "rekonesans" w środowiskach i rozpuszczać informacje. To jest kwestia tego, czy zgadzamy się, aby nasze organizacje uczestniczyły w konsultacjach jako wiodące, bo tutaj też inicjujemy pewien proces i wypowiadamy się za ogół. Albo się z tym godzimy w obu akcjach, albo nie ma co podejmować żadnej z nich.

Cele działania jednostki ważne z naszego punktu widzenia:

- Stałe stymulowanie administracji (wszelkich organów) do rozwoju sektora, w imieniu organizacji członkowskich i zgodnie z ich potrzebami. Byłoby to stymulowanie zarazem łagodne, jak i skuteczne, bo jednostka taka działałby poniekąd pod patronatem ministerialnym.
- Oferowanie bezpośredniego wsparcia dla najlepszych projektów organizacji członkowskich poprzez obsługę funduszową, prawną, itp., bo tego najczęściej w organizacjach brakuje.
- Stymulowanie powstawania projektów w organizacjach członkowskich, jeśli same sobie z tym nie radzą (doradztwo), chociaż to jest wariant pesymistyczno-awaryjny. Zazwyczaj sensownych pomysłów jest sporo, ludzie też się znajdą i chętnie się zaangażują, jeśli się im to sfinansuje.
- Potencjalnie - zbieranie projektów z różnych organizacji w spójne, większe programy.
- Inicjowanie tworzenia agencji kosmicznej, albo poprzez wyjście z inicjatywą analogicznych akcji w środowisku biznesowym-space i uczelnianym, albo - jeśli pozostaną nieczułe - samodzielnie, w oparciu o kontakty członków poszczególnych organizacji i wsparcie ministerialne (w tym drugim modelu organizacje i wywodzące się z nich osoby pełnią poniekąd rolę menedżersko-administracyjną w agencji, która z kolei działa w oparciu o firmy czy uczelnie, które nie uczestniczyły bezpośrednio w jej tworzeniu).
- Profesjonalne reprezentowanie potrzeb i działań organizacji członkowskich, tam gdzie o to poproszą.
- Umożliwienie organizacjom członkowskim korzystania z wypracowanej przez jednostkę puli kontaktów, renomy, rekomendacji itp (bardzo istotne).
- Stawianie określonych wymagań organizacjom członkowskim (poprzeczka).

Ważne jest to, aby z jednej strony zarząd takiej jednostki żywo reagował na żądania ze strony organizacji (działał w ich interesie), a z drugiej, żeby roszczeniowa (i potencjalnie konkurencyjna) postawa organizacji lub poszczególnych członków nie paraliżowała jego skutecznej pracy (czyli odpowiednia autonomia, bariera ochronna przed nieuniknionym niezadowoleniem niektórych członków, a także narzędzia do zwrotnego narzucenia pewnej dyscypliny w kontaktach wzajemnych).

Jeśli jednostka sprawdzi się w ramach projektu finansowania, oznaczać to będzie wzmocnienie organizacji członkowskich na tyle, że będą w stanie w przyszłości utrzymywać tę jednostkę ze wspólnych składek. Nie byłoby dobrze, gdyby po zakończeniu finansowania jednostki musiała ona zostać rozwiązana, tak jak Biuro ds. Przestrzeni. Czyli jednostka dążyłaby do stałego zapewnienia finansowania dla organizacji członkowskich, żeby te z kolei mogły ją potem utrzymywać.

Pozdr.

m

PS. Swoją drogą - porównanie niezłe :) nasz sektor space jest mniej więcej w takim stadium, w jakim była gospodarka rynkowa na początku lat 90 : )))). Jest niemal pusto i kto tę pustkę wypełni, ten ją wypełni.
Inicjatywa jest istotna.

Please Zaloguj to join the conversation.

  • kanarkusmaximus
  • kanarkusmaximus's Avatar Topic Author
9 years 8 months ago #5540 by kanarkusmaximus
kanarkusmaximus replied the topic: Re: Przywitanie
Przepraszam, ale zorganizowanie całości w tak krótkim czasie (domyślam się, że byłoby to jakoś do grudnia tego roku) jest moim zdaniem w ogóle niemożliwe. To jest niestety porywanie się z motyką na Słońce albo też lot Sojuzem na Fobosa.

Spójrzmy realnie na całość. Nie da się stworzyć w tak krótkim czasie sprawnej propozycji łącznie z rozwiązaniem problemów finansowych, prawnych, zachowania przejrzystości działania i jednoczesnego dotarcia do różnych organizacji.

Nie da się takiego tworu - niezależnie czym to by nie było (fundacja? firma?) przecisnąć przez całą biurokrację, gdzie toczyłaby się walka na przecinki i kropki przez dłuższy czas.

A jeśli w międzyczasie pojawią się jakiś problemy natury "filozoficznej"? Co jeśli kilka organizacji zajmie zupełnie inne stanowiska dotyczące jakiegoś aspektu działalności (a to jest niemal pewne) i nikt nie będzie skłonny do kompromisu?

Dlatego, takie kroki mogą mieć miejsce najwcześniej za dwa lata moim zdaniem - dopiero po wcześniejszym wypracowaniu wspólnego (nieoficjalnego) stanowiska i (wstępnej) nieformalnej działalności. Inaczej to to wszystko się rozsypie zanim jeszcze cokolwiek powstanie. Osobiście uważam też, że takie działanie może być wręcz szkodliwe w tym momencie, bo może bardzo spolaryzować całą społeczność, np poprzez narzucanie części niewygodnych rozwiązań.

Dlatego ja niestety mówię \'pas\' na najbliższy czas. Po prostu tak się nie da!

Please Zaloguj to join the conversation.

  • Mateusz Józefowicz
  • Mateusz Józefowicz's Avatar
9 years 8 months ago #5541 by Mateusz Józefowicz
Mateusz Józefowicz replied the topic: Re: Przywitanie
Ale skąd pomysł, że to miałoby być do grudnia? Prace "teoretyczne" mogłyby się toczyć równolegle z konsultacjami (bo to pieczenie dwóch pieczeni na jednym ogniu) i na końcu konsultacji mielibyśmy jakiś zarys tego, co chcemy zrobić oraz zielone światło ministerstwa. Dwuletni okres zorganizowania tego i utworzenia wydaje się sensowny. Ja też mam dużo pracy :).

Co do pracy inżynierów i nie-inżynierów pod wspólnym szyldem - przecież środowisko astronautyczne to nie tylko inżynierowie. Dlatego wspólny front musi uwzględniać punkt widzenia zarówno inżynierów, jak i nie-inżynierów. Inaczej powstałyby twory, które należałoby określić mianem organizacji inżynierów astronautycznych. Reprezentowałaby one tylko jeden punkt widzenia, a nie całe środowisko.

Pozdrowienia

m

Please Zaloguj to join the conversation.

  • Lubański Robert
  • Lubański Robert's Avatar
9 years 8 months ago #5542 by Lubański Robert
Lubański Robert replied the topic: Re: Przywitanie
Ja również witam kolegów. Musze przyznać, że jestem kilkuletnim stałym czytelnikiem i fanem waszego forum, a właściwie kilku wątków w dziale astronautyka oraz serwisu Kosmonauta.net od czasu jego powstania. Z tego powodu nicki kanarkusmaximus i Maquis są mi dobrze znane. Jestem pełen podziwu dla poziomu wiedzy jakim dysponują głowni uczestnicy waszego działy forum Astro4u.net oraz autorzy artykułów na Kosmonaucie. Śmiało można polecić oba miejsca, które już rekomendowałem niejednokrotnie na naszym forum, jako znakomite i co najważniejsze wiarygodne źródła wiedzy na temat szeroko pojmowanej astronautyki. Mam nadzieję, że dojdzie w najbliższym czasie do współpracy, która w przyszłości może zaowocować wspólnymi inicjatywami w interesującej nas wszystkich dziedzinie.

Please Zaloguj to join the conversation.

  • kanarkusmaximus
  • kanarkusmaximus's Avatar Topic Author
9 years 8 months ago #5543 by kanarkusmaximus
kanarkusmaximus replied the topic: Re: Przywitanie
Przepraszając za opóźnienia z mojej strony, pozwolę sobie kontynuować temat.

Mateuszu, dzięki za doprecyzowanie Twoich zdań - wcześniej z tego co napisałeś wyciągnąłem błędny wniosek, że wraz z zakończeniem konsultacji chciałbyś mieć gotową całość. Teraz już wiem, że Twoja wizja jest inna i być może zbliżona do mojej. :)

Nie mam nic przeciwko owym pracom teoretycznym - to jest (chyba) to, co rozumiałem pisząc słowo "randkowanie" ;). Uważam jednak, że przydałoby się poznać bliżej, bo inaczej może dojść do niepotrzebnych kłótni rodzaju "a wy i tak nic nie robicie, to tylko my się udzielamy, więc się nie odzywajcie i nie wyskakujcie z takim tekściorami".

To też może się równolegle toczyć. :) Czy macie jakieś pomysły jak się poznać bliżej? Sądzę, że takim elementem byłoby:
- wzajemna publikacja tekstów, np na kosmonaucie czy stronie Mars Society Polska. Strona kosmonauty ma profil bardzo ogólno-astronautyczny, zatem z chęcią możemy publikować teksty zainteresowanych osób podając przy okazji wszystkie potrzebne linki (np do dalszej dyskusji na tym forum)
- może jakieś wątki pt "co w trawie piszczy" ;) na obu forach by się przydały? Dzięki temu byśmy wzajemnie mogli się informować i wspierać. :)

Ponieważ już pojawił się tutaj problem dotyczący celów inżynieryjnych i nie-inżynieryjnych całej zabawy w społeczność astronautyczną, to sądzę, że warto byłoby dość szybko (np w trakcie trwania tych konsultacji?) określić punkty sporne dla nas. Bo punkty wspólne, które nas jednoczą nie będą wymagać poszukiwania kompromisu... :)

Pozdrawiam i dzięki za przywitanie! :)

Please Zaloguj to join the conversation.

  • mauzer
  • mauzer's Avatar
9 years 8 months ago #5544 by mauzer
mauzer replied the topic: Polska Federacja Kosmiczna
Witajcie :) z tej strony Mauzer, czyli Marcin Dawid Mazur, aktywnie działam w Podkarpackim Amatorskim Stowarzyszeniu Astronomiczno Astronautycznym "PASAA", ( jestem jego prezesem) w Polskim Towarzystwie Rakietowym (członek Zarządu Głównego), oraz w kosmonauta.net
Ostatnimi laty zrealizowaliśmy szereg projektów, jednym z nich jest znana w środowisku związanym z astronautyką idea "Dogonić Kosmos"
więcej na www.dogonic-kosmos.pl

A teraz do rzeczy :)
Ciesze się że jest Nas więcej, idea jest słuszna, z całego serducha ją popieram. Bardzo podoba mi się zdanie użyte przez Mateusza: " Nie ma też znaczenia, kto pierwszy wyszedł z taką inicjatywą, bo wszyscy biorący w niej udział powinni mieć prawa równe i demokratyczne, pierwszeństwo się nie liczy".
(Rys historyczny :P ) Potrzebę zintegrowania naszego środowiska by mówić jednym głosem dostrzegliśmy już ponad rok temu, omawialiśmy ten temat podczas Dogonić Kosmos IV, sprawa ucichła do momentu pojawienia się na forum astro4u.net mojego wątku na ten temat. (Wtedy astro4u.net było zakątkiem internetu które w swojej komnacie astronautycznej skupiało najwięcej pasjonatów astronautyki, stąd wątek założyłem tam)
Całość burzliwej dyskusji można znaleźć pod adresem:
astro4u.net/yabbse/index.php/topic,15937.0.html
(zachęcam do zapoznania się z opiniami innych )
Dość powiedzieć że od tamtej pory gotowy jest Statut takowej organizacji, wzory uchwał, protokołów, itp... :)
Powstała nawet grupa dyskusyjna o wdzięcznej nazwie: Grupa rakieciarzy i działaczy na rzecz promocji astronautyki.
Poniżej jeden z celów jaki sobie postawiliśmy:
Nasze działania i integrowanie grup związanych z astronautyką i rakietnictwem w Polsce mają być podwalinami przyszłej Polskiej Agencji Kosmicznej i w perspektywie być jej zapleczem intelektualnym, co umożliwi kiedyś długofalową współprace.
Minęło kilka miesięcy z uwagi na fakt że w grupie mieliśmy przewagę rakietników, do tego zbiegło się to z inicjatywą Piotra Sewastianika, by powołać do życia stowarzyszenie rakietowe, stąd też odsunęliśmy w czasie założenie organizacji skupiającej inne organizacje, i daliśmy początek istnienia Polskiego Towarzystwa Rakietowego ( w tym momencie jest to organizacja skupiająca najbardziej doświadczonych rakietników w Polsce) ( Ciekawostą jest że nasza grupa liczyła 39 członków, z czego 25 osób przyjechało na zjazd założycielski, z czego bardzo duża część aktywnie udziela się teraz na tym polu :) - to dobry znak że nie zawsze wszystko wypala się na samym początku.)
Ponownie do idei organizacji (nazwijmy ją FEDERACJĄ), wróciliśmy w lutym rozmawiając na ten temat z chłopakami z SKA, m.in z Tomkiem Kucińskim, Jarkiem Jaworskim czy Łukaszem Borucem, wspólnie doszliśmy do wniosku że inicjatywa taka jest potrzebna, lecz brak zapału w środowisku ( nie wiedzieliśmy że są inni którzy chcą się organizować) uniemożliwia przeprowadzenie jej z sukcesem.
Mamy w końcu lipiec, i ciekawy projekt konsultacji społecznych, zbiega się to z wieloma pozytywnymi sygnałami iż środowisko chce pogłębić współpracę.
Stąd też podzielę się z Wami stanowiskiem które jest wypadkową moich poprzednich wypowiedzi, postów na różnych forach i grup dyskusyjnych, a także naszych wspólnych dyskusji, doświadczeń.

Wychodząc z pomysłem założenia ogólnopolskiej organizacji która będzie zrzeszać pasjonatów i działaczy na rzecz promocji astronautyki w naszym kraju, jak również pozwoli na rozwój dziedzin pokrewnych, chcemy stworzyć podwaliny tego, by działania które zmierzają ku temu by kiedyś w Polsce przemysł kosmiczny miał swój początek i kwitł, mogły się realizować.
Drodzy Panowie w pewnym sensie, organizując się, zakładając takową organizację, tworzymy coś nowatorskiego w naszym kraju, jak sięgnąć w przeszłość, nie było w Polsce organizacji, która skupiałoby wokół siebie działaczy, którzy w swoich kręgach, w swoich środowiskach, grupach, kołach, towarzystwach czy uczelniach, wiodą prym w promocji astronautyki, w kształtowaniu podstaw space-techu w Polsce. Nikt nie może nam obiecać, ze nasze działania od początku będą bardzo skomplikowanymi czy drogimi przedsięwzięciami, ale historia pokazuje nam również iż nie wolno stać w miejscu.
(ktoś może powiedzieć: inne czasy),
zgoda, kiedyś było zapotrzebowanie zwłaszcza w wojsku na nowe technologie, ale gdyby nie Korolov, Von Braun i wielu innych wizjonerów kosmosu, gdyby nie ich wysiłek, gdyby się nie zrzeszyli, gdyby nie próbowali, to cały ten skok w budowaniu rakiet który dał początek astronautyce, zaistnieć mogłaby 15 - 30 lat później, to znaczy ze dopiero gdzieś teraz następowałaby era telewizji satelitarnej.

Wracając do początku, krok który chcemy uczynić jest krokiem ważnym, i myślę ze pytanie nie powinno się sprowadzać czy powinno się w ogóle zakładać taka organizacje, ale kiedy i jak? To powinno być sednem naszego pytania.
Tak wiec zakładając grupę dyskusyjną (adres grupy: groups.google.co.uk/group/polska-federacja-kosmiczna chcieliśmy dać możliwość dyskutowania nad ta kwestią, czyli jak będziemy się organizować, w jakiej formie itp. Oraz kiedy moglibyśmy, dać początek owej organizacji. Dostęp do grupy jest otwarty ze względu na to że chcieliśmy dać możliwość wypowiedzenia się każdemu kto zechce zaangażować się w ów pomysł. Podobnie jak napisał Mateusz - chcielibyśmy aby każdy czuł że jest na równych prawach - to zasada która pozwoli zbudować jedność.

Myślę iż zakładając takowa organizacje, na samym początku powinniśmy sobie postawić cel, kilka celów tak by po jakim czasie nam się to nie rozwodniło. Przewodnim celem byłoby lobbowanie środowisk prawnych, rządowych, dobrze byłoby by te działania koordynować w większą całość. Stąd też zrodził się pomysł by powołać Polską Federację Kosmiczną, (to jak na razie nazwa robocza. Mamy znakomite zaplecze osób które chcą działać, i jest to gwarancja ze działalność się nam nie rozwodni na zasadzie ze na początku będzie 15 - 20 działaczy, a po jakimś czasie, tak naprawdę aktywnych będzie tylko 5 osób, wiemy ze chcemy działać, dlatego byłoby warto oprzeć taką organiację o osoby ze Studenckiego Koła Astronautycznego, Stowarzyszenia Mars Society Polska, Polskiego Towarzystwa Astronautycznego, Polskiego Towarzystwa Rakietowego, Podkarpackiego Amatorskiego Stowarzyszenie Astronomiczno - Astronautycznego, osoby związane z uczelniami politechnicznymi, a także zaprosić do współpracy do tworzenia owego bytu, przedstawicieli biznesu ( np z Polskiego Klastra Kosmicznego) przedstawicieli sektora rządowego, naukowego (CBK) i prywatnego ( na pewno są inne twory i organizacje o których nie wiemy)

Sam fakt powołania grupy dyskusyjnej ma na celu ułatwienie nam wspólnej dyskusji, po to rozmowy prowadzimy przez grupy, komunikatory, przez odpowiednie udogodnienia technologiczne by na zjeździe założycielskim mieć już gotowy product jeśli można ująć to w kategoriach gospodarczych by teraz przedstawić wszystkie swoje za i przeciw a potem moc dyskutować stricte merytorycznie, podczas zjazdu założycielskiego powołać do życia nasza organizacje, jaką? - czas pokaże.

Na początek moglibyśmy być grupą inicjatywną, grupą osób która w określonej przyszłości chciałaby się zrzeszyć w organizację formalną, wymienialibyśmy się doświadczeniami, poznawali się bliżej, poznając swoje stanowiska na pewne sprawy. Następnym krokiem byłoby utworzenie Stowarzyszenia Zwykłego, nie posiada ono osobowości prawnej, ale ma zdolność prawną, więc moglibyśmy być traktowani jako strona w toczących się dyskusjach. Do założenia stow. zwykłego, wystarczy 3 członków założycieli, ( na pewno będzie nas duuuużo więcej :) plus regulamin ( statut który napisałem możemy, baaaaa - musimy wspólnie dopracować), bądź jeśli będzie potrzeba, napisać go od początku. Statut wraz z deklaracją założycielską składamy w starostwie powiatowym odpowiednim dla miejsca w którym jest siedziba stow. i wszystko gotowe :) Gdy poznamy się już całkiem dobrze, przeprowadzimy wspólnie jeden, dwa, trzy projekty, ustalimy wspólne stanowisko w kluczowych sprawach, wtedy możemy zawiązać się w org. formalną np. stowarzyszenie rejestrowane.

Pisaliście o czasie, padła propozycja dwóch lat... - z całym szacunkiem ale skąd ten pomysł? :) trzeba działać, przede wszystkim działać konkretnie, potem mówić i pisać też konkretnie. Czas zależy tylko od naszej pracy w to włożonej, czasu jaki w to włożymy oraz od naszego zapału, pasji.

Przeszkodą i ryzykiem przy organizowaniu się w takową organizację mogły by być pojedyncze ambicję poszczególnych osób, które nie dałoby się włożyć w ramy wspólnego działania. Stąd potrzeba aby już od samego początku rozmawiać konkretnie, a nie odkładać to w czasie... życie pokazuje że jak się coś odkłada, to człowiek się szybko zniechęca. Dlatego zachęcałbym do konkretnych działań :)

Pora wymienić plusy jakie da nam zrzeszenie się w organizację formalną:
+ Mając własne stowarzyszenie, piszemy własne projekty i robimy to dużo łatwiej niż pod auspicjami jakiegokolwiek innego stowarzyszenia.
+ Dałoby to nam możliwość większej świadomości nad tym co w tym momencie się w tej materii dzieje, moglibyśmy sami pisać projekty i starać się o pieniądze z UE i nie tylko, czego nie możemy robi teraz jako niezrzeszeni.
+ Przepływ informacji między poszczególnymi towarzystwami, grupami osób związanych z astronautyką w Polsce.
+ Stworzenie platformy współpracy, nie tylko komunikacji, dzięki której moglibyśmy wypracowywać wspólne stanowisko wobec braci w wierze w Rządzie, wobec działaczy, przemysłowców, prywaciarzy.
+ Mając tę świadomość być może nawet ową satysfakcje z przynależności do stowarzyszenia czy towarzystwa które się samemu zakładało, samemu powoływało do życia jest ona dużo większa, i dużo bardziej motywuje do działania, ma się za taka organizacje dużo większą odpowiedzialność niż za organizacje do której ot po prostu się należy, to tak jak z dzieckiem mniej więcej, kochamy je wszystkie, ale swoje najbardziej. Z własnego doświadczenia wiem, gdyż jestem członkiem kilku stowarzyszeń i towarzystw, w tym dwa powoływałem do życia, i wiem ze angażuje się słabiej w te organizacje gdzie jestem tylko członkiem, natomiast w stowarzyszeniach które sam współtworzyłem daje z siebie wszystko, czuje za nie wielka odpowiedzialność. Ze stowarzyszeniami gdzie nie bierze się czynnego udziału w ich życiu jest tak, że jeden patrzy na drugiego a sam nic nie działa.
+ Tworzenie od podstaw zaplecza intelektualnego dla przyszłej Polskiej Agencji Kosmicznej.
+ Stworzenie organizacji która będzie katalizatorem wszystkich działań, będzie wzajemnie informować o wszystkich działaniach w środowisku.

Skupmy się na planach jakie moglibyśmy sobie postawić:

Długofalowe:

- Udział w ogólnopolskich i międzynarodowych konferencjach z dziedziny astronautyki.
- Ustanowienie Polskiej Nagrody Astronautycznej . (wstępny regulamin i założenia są już gotowe, problemem jest fakt iż nie posiadamy poważnej ogólnopolskiej organizacji która mogła by być mecenasem tej inicjatywy,)
- Reaktywacja projektu polskich rakiet eksperymentalnych
- Współpraca z innymi studenckimi i choć nie tylko organizacjami o podobnym profilu działania.
- Lobbowanie środowisk powiązanych z władza i nauką w Polsce.
- Budowa bądź usprawnienie istniejących platform komunikacyjnych w celu lepszej wymiany informacji w naszym środowisku astronautycznym.

Krótkofalowe:

- Udział w projekcie konsultacji społecznych ( może to dać efekty długofalowę)

- Organizacja Konferencji Astronautycznej w Warszawie z udziałem przedstawicieli sektora rządowego, NGO, naukowego, prywatnego oraz przedsiębiorców zainteresowanych technologiami space (Termin: 2011, Miejsce?? Hmmmmm, trudna sprawa, ale może PIAP byłby zainteresowany :) w razie w, mogę napisać konspekcik :) )
(Taka konferencja może dać efekty długofalowę)

Cele i działania przedstawione przez Mateusza doskonale się w to wszystko wpisują, bądź na odwrót, cele wymienione tutaj wpasowują się w zarys przedstawiony przez Mateusza :)

Na koniec pozwolę sobie powtórzyć kilka słów które skrzętnie wynotowałem z dyskusji jaką na ten temat prowadziłem na jednym z forów:

Zaczyna się od marzeń, dochodzi do tego poświecenie i idąc tropem jednego z moich ulubionych wieszczy, J.F. Kennedy\'ego: "Zdecydowaliśmy się w ciągu nadchodzących dziesięciu lat polecieć na Księżyc i dokonać innych rzeczy nie dlatego, ze są łatwe, ale właśnie dlatego, ze są trudne, a przez to zmusza nas do lepszej organizacji i wykorzystania wszystkich naszych umiejętności. Jesteśmy gotowi sprostać temu wyzwaniu, nie chcemy odkładać tego na później i zamierzamy odnieść zwycięstwo. John F. Kennedy 1962 "
Idąc tym tropem , uda nam się osiągnąć cele, dokonamy tych rzeczy nie dlatego ze są łatwe, ale właśnie dlatego ze są trudne. Co by było gdyby doradcy Kennedyego byli czarnowidzami? - odpowiedz jest prosta lądowanie na Księżycu musiałby reżyserować Kubrick, a my nigdzie byśmy nie wylądowali.

Następny temat który dla niektórych wydaje się być nie do przeskoczenia związany jest z pieniędzmi, że problem że nie opłacalne itp... nie od razu Rzym zbudowano, i nie od razu zarabia się kokosy, jeśli ktoś od początku nastawiony jest tylko na duże zyski to życzę powodzenia, w każdej dziedzinie tak i w tej należy małymi łyżeczkami sukcesywnie systematycznie wgryzać się w temat, a nie od razu przywalić z grubej rury łychą od koparki.
Na swoim przykładzie mogę napisać ze zaczynałem od wolontariatu, w tym momencie sam mam własnych wolontariuszy, i z powodzeniem udaje nam się w stowarzyszeniu organizować założone projekty. Jest dużo studentów, którzy nieodpłatnie np. w ramach praktyk pewnymi rzeczami mogliby się zajmować, nie wszystko na raz. To co pewne jest a dotyczy pieniędzy to fakt ze nie można pozwolić sobie na straty, dobrze by było gdyby organizacja sama na siebie generowała jakieś zyski by móc funkcjonować, ale podchodząc do tego jak do manufaktury gdzie zielony będzie wyskakiwał za zielonym to nie ta bajka. Nie w Polsce póki co...

Możemy czekać w nieskończoność, aż Ci u góry zrobią nam łaskę i powiedzą, no dobra panowie zaczynamy, za tydzień macie Polska Agencje Kosmiczna, bo tak jest fajniej i ciekawiej.
Ale, czy nie lepiej jest wyjść samemu z inicjatywa, by i opinia publiczna, i zwykli ludzie, i Rząd który tym tematem powinien by zainteresowany, by wszyscy Oni zobaczyli ze są ludzie którzy są tym żywo zainteresowani Chcieliby to robić w życiu, robią coś w tym kierunku i mogą być zapleczem. Myślę ze dałoby to pozytywny obraz Naszej działalności.

Jak my mamy zainteresować kogoś innego w tym momencie astronautyką, jak mamy zainteresować ludzi, Rząd, skoro nie chce nam się zainteresować słuszną inicjatywą ludzi z naszego środowiska.

Po tym długim wstępie, po tym gdy przekonaliśmy się jak ważne jest to dla nas wszystkich, chciałbym abyśmy te kwestie rozważyli, i najważniejsze, nie pytamy czy , ale kiedy i jak? Czas zatem na dyskusję, Przyjaciele - do dzieła :)
Zachęcam wszystkich do przystąpienia do grupy, groups.google.co.uk/group/polska-federacja-kosmiczna
Mam nadzieję że wspólnie wszystkim nam uda się wypracować wspólne stanowisko, mam nadzieję również że nasze doświadczenia i praca jaką już kiedyś w to włożyliśmy nie zostanie zmarnowana i przyniesie nam korzyści, dla otuchy dodam że z ostatnich rozmów i analiz jakie prowadziliśmy w lutym wynikało że liderzy organizacji z którymi rozmawialiśmy byli za :)
Wierzę że wspólnie damy radę wszak: "Kto chcę szuka sposobów, kto nie chce - powodów" :)

Z pozdrowieniami, Mauzer

P.s: Pod tym linkiem znajduje się paczka zawierająca Statut (roboczy, przykładowy, jak zwał tak zwał ;), oraz inne dokumenty rejestracyjne ):

chomikuj.pl/dogonickosmos/Dokumenty/Wszy...e+s*c4*85+kropki.rar

Please Zaloguj to join the conversation.

Time to create page: 0.460 seconds
Powered by Kunena Forum