Przykłady zastosowań techniki w literaturze SF.

  • fyszo
  • fyszo's Avatar Topic Author
12 years 9 months ago #3950 by fyszo
fyszo replied the topic: Re: Przykłady zastosowań techniki w literaturze SF.
Zakrzywienie czasoprzestrzenii to realność - to już nie element SF. Skoki w nadprzestrzeń nie muszą wymagać zakrzywiania czasoprzestrzeni. Różnice z propagacji czasu to nie podróże w czasie. Ktoś kto leci z 1/2c podlega relatywizmowi czasowemu i jego czas płynie inaczej niż poza obiektem. Taki człowiek może przylecieć 300 lat później mimo że na statku u niego upłynęło 10lat. Teoretycznie mamy różnicę w czasie 290lat, ale to nie klasyczna podróż w czasie. To tylko opóźnienie.

[ Dodano: 11-12-2007, 10:38 ]
Bardzo ciekawym tematem jest \'trwanie\' poza czasem w czarnych dziurach. Koncepcja opisana w sadze \'Heeches saga\' Frederika Pohla. Ludzie znajdują resztki po starożytnej cywilizacji Heechów, znajduja lotnisko miedzygwiezdnych statków z zaprogramowanymi współrzędnymi - poczatkowo na chybił trafił skaczą po kolejnych miejscach galaktyki odwiedzanych kiedyś przez potężnych Heechów, znajdują ich kolejne artefakty, powoli uczą się obsługiwać ich technologię. Ostatecznie uczą się kopiować napęd miedzygwiezdny (bez pojęcia jak działa), poznaja sposób zamykania świadomości zmarłych w specjalnych przedmiotach/urządzeniach, u Heechów zmarli nie umierali - byli trasformowani w specjalne urządzenia by mogli służyć radą przez kolejne tysiąclecia. Heechowie zaś uciekli przed światem i czasem w czarne dziury, bojąc się gniewu super-istot (stwórcy świata - Bogowie? - niewiadomo) - panów nad materią i prawami wszechświata (podobno oni doprowadzili do wielkiego wybuchu i utworzyli nowe zasady). Powoływali się oni na legendy innej superstarej rasy, w których każda rasa która osiągnie zbyt duże zaawansowanie i zaczyna modyfikować rzeczywistość, zmieniać wszechświat - zostaje zniszczona. Co jakiś czas (miliony lat - w skali galaktycznej - bo u Heechów czas nie płynie) wysyłają statek zwiadowczy poza czarną dziurę żeby mieć wgląd co się dzieje we wszechświecie z którego zrezygnowali. Kiedy odkrywają olbrzymi \'hałas\' w całej galaktyce spowodowany przez ludzi panoszących się z ich technologiami (np. prześwietlanie czarnych dziur) - kapitan zwiadowców ma dylemat co robić...

Co o tym wszystkim myślicie? Dla mnie to genialne było. SF o istotach z bardzo wysokim poziomem techniki, że zbisko do boskości. Manipulacja materią i czasem która ma również swoje zagrożenia. Ludzie przy Heechach to nic nie znaczący pyłek. Ale okazuje się że Heechowie też mogą się bać kogoś potężniejszego - Assasynów, którzy pokonali fizykę i jej prawa, przekroczyli czas i materię. Właściwie sami Heechowie określają ich atrybutem Boskości.

Please Zaloguj to join the conversation.

  • Alcarcalimo
  • Alcarcalimo's Avatar
12 years 7 months ago #4212 by Alcarcalimo
Alcarcalimo replied the topic: Re: Przykłady zastosowań techniki w literaturze SF.
a może coś nam bliższego ? :mrgreen:

czyli coś na temat:
- Jak stworzyć sztuczną grawitację na statkach kosmicznych ?
Do tej pory jedynym pomysłem, który może być zrealizowany przy użyciu dostępnych nam technologii to "karuzela". Czyli statek z modułem załogowym przyczepiony na końcu kilometrowej liny i kręcący się wokół silnika.
Są oczywiści inne pomysły typu nadprzewodniki plazmy, ale to chyba zbytnia fantastyka. Tak się zastanawiam czy słyszeliście o czymś co można by stworzyć w najbliższym czasie a nie jest oparte jedynie na fantastyce.
Jest jeszcze opcja taka, ze stworzymy napęd ciągły, który przez całą podróż dawał by przyspieszenie 1 G. Tu jednak przechodzimy do innej koncepcji./

- Rodzaje napędów, które są nam bliskie ?
Tutaj największy problem powstaje przy zabraniu odpowiedniej ilości paliwa. Znane nam paliwo chemiczne odpada. Na roczna podróż musielibyśmy zabrać dość sporą cysternę wraz z sobą :wink:
Trwają pracę nad silnikami jonowymi i plazmowymi, ale póki co mają one zbyt słaby ciąg. Nadają się jedynie do małych pojazdów bezzałogowych.
Znów żagle słoneczne czy magnetyczne są dobre raczej dla romantycznych powieści fantasy a nie do podboju układu słonecznego przez człowieka.
Pare miesięcy temu ogłoszono, że udało się urzeczywistnić kolejną teorię rodem z fantastyki czyli napęd fotonowy. Cóż może to jest rozwiązanie ?

- kolejnym problemem, który pojawi się w najbliższej przyszłości podboju naszego układu słonecznego jest zabezpieczenie przed promieniowaniem słonecznym.
Tutaj rozwiązania zdaje sie jesteśmy najbliżej. Wystarczy zamontować odpowiednie nadprzewodniki na kadłubie statku i żaden "kosmiczny sztorm" jest nam nie straszny :grin:

- innym równie ważnym problemem jest zapewnienie przyszłym odkrywcą pożywienia, wody i powietrza. Dwie ostatnie sprawy zdaje się można już załatwić dzięki odpowiedniemu recyklingowi wody i powietrza. Tutaj wystarczą nie wielkie uzupełnienia we wcześniej rozstawionych stacjach na drodze, powiedzmy do Jowisza. W końcu nawet najlepszy recykling nie zapewni nam smaku wody źródlanej czy powierza z lasu.
większy problem jest z zapewnieniem pożywienia. Raczej nie ma fizycznych szans zabrać odpowiednią ilść gotowych produktów na tak długo podróż. Tutaj może nam przyjść z pomocą "hodowla" genetycznie zmodyfikowanych bakterii, które by nam wytwarzały mięso, warzywa, witaminy. Prawie jak w star trek. tylko prawie bo raczej szans nie ma na produkowanie pieczonego kurczaka z powietrza :mrgreen:

Please Zaloguj to join the conversation.

  • fyszo
  • fyszo's Avatar Topic Author
12 years 7 months ago #4213 by fyszo
fyszo replied the topic: Re: Przykłady zastosowań techniki w literaturze SF.
Problem sztucznej i trwałej grawitacji to niestety tylko przez siłę odśrodkową możemy zrealizować. Chyba że w dalekiej przyszłości pozna się sposoby generowania pól grawitacyjnych. Wtedy za jednym zamachem mamy też napęd gwiezdny. Ale wracając do sił odśrodkowych. Najlepszym sposobem jej użycia to budowa latających pierścieni. Na stałe zamieszkiwanych. Wymaga to zerwania kontaktu z Ziemią ale taka grupa (np. 10000 mieszkańców +roboty+automatyka stacji) jest w stanie sie rozwijać (marnie -ale jednak) i do tego podróżować i kolonizować światy. Przez wieki pierścień może się rozrosnąć (wychwytywanie meteorytów, wydobywanie materiałów z planet). Tylko czy leniwi mieszkańcy stacji zechcą kolonizować planety (od \'astronauty\' do \'rolnika i koczownika\')? Bez komunikacji takich \'osiedli\' przypomina to bardziej exodus mrówek i ogranicza rozwój. Po kilku wiekach okaże się że taki pierścień spotka się ze statkiem ziemskim posiadającym lepsze i szybsze metody podróży - cała technologia, sens pierścieni, latanie na nich będzie uważane za porażke (-> \'Nemesis\' I. Asimov).

[ Dodano: 03-03-2008, 09:38 ]
Problem grawitacji można rozwiązać pośrednio. Stosując metodę ze średnioweicza - kolczuga. Kombinezon zbudowany na wzór kolczugi (metalowa siateczka) a we wszystkich chodnikach pokładu zamontowane magnesy. Troche nauki że nie wszystko jest przyciągane (plastikowy kubek i nalanie herbaty) a jakoś da się egzystować w nieważkości. Maksymalnie stosować metalowe przedmioty gdzie się da. Buty powinny mieć regulowany elektromagnes (siłowe zaczepienie/odczepienie do podłoża).

Please Zaloguj to join the conversation.

Time to create page: 0.319 seconds
Powered by Kunena Forum