Łazik Magma2 zwyciężył w zawodach URC 2011

Tegoroczna edycja zawodów University Rover Challenge przebiegała pod znakiem rywalizacji Polaków z Amerykanami. Na osiem zgłoszonych zespołów trzy były z USA, trzy z Polski i dwa z Kanady. Niespodziewanie, najlepszy amerykański zespół zajął dopiero trzecie miejsce. Wygrali Polacy przed Kanadyjczykami.

Portugalscy naukowcy określili miejsca na Marsie, w których najbardziej prawdopodobne byłoby przetrwanie żywych organizmów. Eksperci z Uniwersytetu w Coimbrze badali pola magnetyczne występujące na "Czerwonej Planecie".

Portugalskim naukowcom udało się zidentyfikować rejony, w których istniejące odpowiednie pole magnetyczne może chronić różne formy życia przed niekorzystnymi czynnikami z kosmosu.

Ivo Alves z Uniwersytetu w Coimbrze podkreśla, że 3,5 miliarda lat temu Mars miał pole magnetyczne chroniące przed promieniowaniem kosmicznym podobne do tego, które do tej pory ma Ziemia i które pozwoliło na powstanie życia. Ale jądro "Czerwonej Planety" przestało wirować i przybrało stały stan skupienia przez co nie wytwarza już pola magnetycznego dla całej planety. Niewielkie pozostałości tego pola udało się jednak zidentyfikować.

- W tych rejonach teoretycznie mogłoby rozwinąć się życie - podkreśla portugalski naukowiec. Te obserwacje mogą się przyczynić do sukcesu ewentualnej misji marsjańskiej w przyszłości. Dzięki nim łatwiej będzie bowiem określić odpowiednie miejsce na lądowanie przybyszów z Ziemi. A - jak podkreśla Ivo Alves "Europa posiada już technologie, które pozwalają wysłać człowieka na Marsa".

Źródło: onet.pl

Dwie sondy NASA, które lecą w kierunku gwiazd położonych dziewięć mld lat świetlnych od Ziemi, dokonały zaskakującego odkrycia – nasz układ słoneczny jest otoczony "bąbelkowym" polem magnetycznym – informuje dailymail.co.uk.

Voyager 1 i 2 wyruszyły na misję 34 lata temu i są najbardziej oddalonymi od Ziemi obiektami stworzonymi przez człowieka. Obecnie podróżują z prędkością 38 tys. mil na godzinę w przejściu granicznym między naszym systemem a przestrzenią międzygwiezdną.

Teraz przesłały informacje, które zaskoczyły naukowców – na końcach naszego układu słonecznego są bąbelki. Według stworzonych modeli komputerowych, pęcherzyki mają około 100 mln mil szerokości, więc jednej sondzie zajęłoby tygodnie, aby przebyć jeden pęcherzyk.

- Pole magnetyczne Słońca rozciąga się aż do skraju Układu Słonecznego – powiedział naukowiec NASA Merav Opher.

- Ponieważ Słońce obraca się, jego pole magnetyczne jest poskręcane i pomarszczone, trochę jak spódnica baletnicy. Tam, gdzie teraz są Voyagery znajdują się falbanki spódnicy – wyjaśnił.

- Nigdy nie spodziewaliśmy się, że znajdziemy taką pianę na skraju systemu słonecznego, ale tak jest – dodał Jim Drake z Uniwersytetu Maryland.

Opher twierdzi, że "magnetyczne bąbelki wydają się być naszą pierwszą linią obrony przed promieniowaniem kosmicznym".

Źródło: onet.pl

Spotkanie z życiem pozaziemskim pozwoli ludzkości ulepszyć się, a elektroniczne gadżety mogą przyspieszyć ewolucję - uważa astronom prof. Aleksander Wolszczan. Jego zdaniem, naszą cywilizację czekają przemiany, jakich dziś nie umiemy sobie nawet wyobrazić. - Jesteśmy w tej chwili z całą pewnością (...) o krok od znalezienia pierwszej planety zamieszkiwalnej, czyli podobnej do Ziemi. To się może zdarzyć w ciągu najbliższych kilku lat - podkreślił.

Prof. Wolszczan był dzisiaj gościem II Kongresu Innowacyjnej Gospodarki. W swoim wystąpieniu zatytułowanym: "Czy człowiek wie, dokąd zmierza?", mówił o możliwych scenariuszach przyszłości ludzkości, odnosząc się do fundamentalnego pytania: skąd się wzięliśmy i dokąd zmierzamy.

- Jesteśmy dziećmi wszechświata w sensie ogromnie intymnym. Tak samo intymnym, jak jesteśmy dziećmi swoich rodziców, ponieważ wodór, który znajduje się w naszych komórkach jest wspomnieniem z początków wszechświata 15 mld lat temu. Węgiel, azot i tlen, które są niezbędnymi składnikami chemicznymi naszej biologii to są wspomnienia narodzin, ewolucji i śmierci gwiazd, które są naszymi bezpośrednimi rodzicami. Tak więc mamy całkowite prawo identyfikować się z wszechświatem - tłumaczył astronom.

Na orbicie Ziemi krąży asteroida o średnicy 400 km, która prawdopodobnie oderwała się od naszej planety – informuje newsru.com.

Na orbicie Ziemi odkryto nową, już czwartą mini-satelitę. Dzięki nowym technikom naukowcom z Irlandii udało się ustalić, że w odległości 19 mln kilometrów od Ziemi znajduje się ciało niebieskie – asteroida. Jej średnica wynosi 400 km.

Według astronomów planetoida, która została nazwana 2010-SO16, krąży po orbicie naszej planety już od 250 tysięcy lat. Niewykluczone, że powstała około 4,4 mld lat temu, kiedy w wyniku zderzenia nieznanego ciała niebieskiego z ziemią pojawił się Księżyc.

Według teorii wielkiego zderzenia, Księżyc powstał po zderzeniu proto-Ziemi z ciałem wielkości Marsa, co wyzwoliło wystarczającą ilość energii, aby wyrzucić dostateczną ilość materii na orbitę okołoziemską, z której mogłoby się uformować nowe ciało niebieskie.

Źródło: onet

Więcej: technology review / cornell university library (ang.)