25. maja 1961 roku prezydent Kennedy zobowiązał naród amerykański do odbycia wyprawy na Księżyc przed końcem dekady. Cel ten został osiągnięty, jednak pół wieku później nasz program kosmiczny dryfuje bez jasnego celu. Jak obrać kurs, w 50. Lat po jednym z najważniejszych momentów w historii Ameryki, aby naprawdę dotrzeć do gwiazd?

Łazik Magma2 zwyciężył w zawodach URC 2011

Tegoroczna edycja zawodów University Rover Challenge przebiegała pod znakiem rywalizacji Polaków z Amerykanami. Na osiem zgłoszonych zespołów trzy były z USA, trzy z Polski i dwa z Kanady. Niespodziewanie, najlepszy amerykański zespół zajął dopiero trzecie miejsce. Wygrali Polacy przed Kanadyjczykami.

Portugalscy naukowcy określili miejsca na Marsie, w których najbardziej prawdopodobne byłoby przetrwanie żywych organizmów. Eksperci z Uniwersytetu w Coimbrze badali pola magnetyczne występujące na "Czerwonej Planecie".

Portugalskim naukowcom udało się zidentyfikować rejony, w których istniejące odpowiednie pole magnetyczne może chronić różne formy życia przed niekorzystnymi czynnikami z kosmosu.

Ivo Alves z Uniwersytetu w Coimbrze podkreśla, że 3,5 miliarda lat temu Mars miał pole magnetyczne chroniące przed promieniowaniem kosmicznym podobne do tego, które do tej pory ma Ziemia i które pozwoliło na powstanie życia. Ale jądro "Czerwonej Planety" przestało wirować i przybrało stały stan skupienia przez co nie wytwarza już pola magnetycznego dla całej planety. Niewielkie pozostałości tego pola udało się jednak zidentyfikować.

- W tych rejonach teoretycznie mogłoby rozwinąć się życie - podkreśla portugalski naukowiec. Te obserwacje mogą się przyczynić do sukcesu ewentualnej misji marsjańskiej w przyszłości. Dzięki nim łatwiej będzie bowiem określić odpowiednie miejsce na lądowanie przybyszów z Ziemi. A - jak podkreśla Ivo Alves "Europa posiada już technologie, które pozwalają wysłać człowieka na Marsa".

Źródło: onet.pl

Dwie sondy NASA, które lecą w kierunku gwiazd położonych dziewięć mld lat świetlnych od Ziemi, dokonały zaskakującego odkrycia – nasz układ słoneczny jest otoczony "bąbelkowym" polem magnetycznym – informuje dailymail.co.uk.

Voyager 1 i 2 wyruszyły na misję 34 lata temu i są najbardziej oddalonymi od Ziemi obiektami stworzonymi przez człowieka. Obecnie podróżują z prędkością 38 tys. mil na godzinę w przejściu granicznym między naszym systemem a przestrzenią międzygwiezdną.

Teraz przesłały informacje, które zaskoczyły naukowców – na końcach naszego układu słonecznego są bąbelki. Według stworzonych modeli komputerowych, pęcherzyki mają około 100 mln mil szerokości, więc jednej sondzie zajęłoby tygodnie, aby przebyć jeden pęcherzyk.

- Pole magnetyczne Słońca rozciąga się aż do skraju Układu Słonecznego – powiedział naukowiec NASA Merav Opher.

- Ponieważ Słońce obraca się, jego pole magnetyczne jest poskręcane i pomarszczone, trochę jak spódnica baletnicy. Tam, gdzie teraz są Voyagery znajdują się falbanki spódnicy – wyjaśnił.

- Nigdy nie spodziewaliśmy się, że znajdziemy taką pianę na skraju systemu słonecznego, ale tak jest – dodał Jim Drake z Uniwersytetu Maryland.

Opher twierdzi, że "magnetyczne bąbelki wydają się być naszą pierwszą linią obrony przed promieniowaniem kosmicznym".

Źródło: onet.pl

Spotkanie z życiem pozaziemskim pozwoli ludzkości ulepszyć się, a elektroniczne gadżety mogą przyspieszyć ewolucję - uważa astronom prof. Aleksander Wolszczan. Jego zdaniem, naszą cywilizację czekają przemiany, jakich dziś nie umiemy sobie nawet wyobrazić. - Jesteśmy w tej chwili z całą pewnością (...) o krok od znalezienia pierwszej planety zamieszkiwalnej, czyli podobnej do Ziemi. To się może zdarzyć w ciągu najbliższych kilku lat - podkreślił.

Prof. Wolszczan był dzisiaj gościem II Kongresu Innowacyjnej Gospodarki. W swoim wystąpieniu zatytułowanym: "Czy człowiek wie, dokąd zmierza?", mówił o możliwych scenariuszach przyszłości ludzkości, odnosząc się do fundamentalnego pytania: skąd się wzięliśmy i dokąd zmierzamy.

- Jesteśmy dziećmi wszechświata w sensie ogromnie intymnym. Tak samo intymnym, jak jesteśmy dziećmi swoich rodziców, ponieważ wodór, który znajduje się w naszych komórkach jest wspomnieniem z początków wszechświata 15 mld lat temu. Węgiel, azot i tlen, które są niezbędnymi składnikami chemicznymi naszej biologii to są wspomnienia narodzin, ewolucji i śmierci gwiazd, które są naszymi bezpośrednimi rodzicami. Tak więc mamy całkowite prawo identyfikować się z wszechświatem - tłumaczył astronom.