19 maja o godzinie 11:30, w siedzibie Przemysłowego Instytutu Automatyki i Pomiarów przy Al. Jerozolimskich 202 w Warszawie odbędzie się odsłona finalnej wersji robota marsjańskiego Skarabeusz.

Plan konferencji:

1. Przywitanie dziennikarzy i przedstawianie uczestników konferencji przez Łukasza Wilczyńskiego - rzecznika prasowego MSP.
2. Dr inż. Jan Jabłkowski – Dyrektor Przemysłowego Instytutu Automatyki i Pomiarów
3. Doc. dr inż. Stanisław Kaczanowski – Przewodniczący Zespołu Interdyscyplinarnego Do Spraw Działalności Wspomagającej Badania w zakresie Informacji i Upowszechniania Nauki
4. Mateusz Józefowicz - Prezes MSP
5. Tomasz Kuciński – Prezes SKA
6. Sebastian Rodak – Koordynator – projektu robota marsjańskiego Skarabeusz
7. Pytania dziennikarzy 

Więcej o Skarabeuszu można poczytać na jego stronie.

Projekt MARS-500

Aby usprawnić podejście do budowy i sprawdzić słuszność przyjętych założeń w projektowaniu biomedycznych systemów podtrzymywania życia dla załogowych misji marsjańskich, niezbędne badania powinny być przeprowadzone podczas kontrolowanych misji na orbicie, na pokładach bezzałogowych statków oraz w stacjonarnych symulacjach.

Czelomiej był jedynym projektantem, który przedstawił radzieckiemu rządowi kompletny plan misji Aelita. Proponował dwa kursy potężnego UR-700M, które wyniosłyby na orbitę sprzęt potrzebny do złożenia, ważącego 1400 ton, statku MK-700. Dzięki stopniom o napędzie termonuklearnym, MEK mógłby zabrać łącznie 250 ton ładunku (w tym wyposażenie kwater dla załogi, lądowniki marsjańskie i kapsuła do powrotu na Ziemię). W 1972 roku, rządowa komisja ekspertów przeanalizowała wstępny projekt wyprawy z użyciem UR-700M i MK-700. Ponieważ jego zrealizowanie wymagałoby dziesięcioleci pracy i dziesiątek miliardów rubli, komisja oceniła, że projekt załogowej wyprawy na Marsa powinien zostać odłożony na bliżej nieokreśloną przyszłość.

Ostatni projekt wyprawy opracowany przez NASA w okresie 1950-1980. Statek miał powstać w oparciu o sprzęt używany w wahadłowcach kosmicznych. Między innymi jego stopnie rakietowe miały być wyposażone w główne silniki wahadłowców (Space Shuttle Main Engines, SSME).

Ostatni opracowany przez von Brauna plan załogowej misji na Marsa zakładał, że będzie to wielkie przedsięwzięcie. Jednocześnie, w porównaniu do innych projektów, znacząco zmniejszał ryzyko związane z wyprawą. Miały w niej uczestniczyć dwa statki – oba miały zarówno polecieć na czerwoną planetę jak i z niej wrócić. Oba mogłyby także być potem ponownie wykorzystanie. Jedynym elementem jednorazowego użytku byłby marsjański moduł załogowy (Mars Excursion Module), którego załoga miała użyć do lądowania na powierzchni Marsa. Projekt ten był ostatnią próbą przekonania amerykańskiego rządu, aby sfinansował marzenie niemieckiego inżyniera – pięć miesięcy później von Braun został przesunięty na mało znaczące stanowisko w kwaterze głównej NASA gdzie nie mógł już oczekiwać dalszego rozwoju, a po dwóch kolejnych latach opuścił agencję.