Dzisiaj zespoły przystąpiły do wykonywania 2 konkursowych zadań: serwisowego (przełączanie wtyczek na panelu) i poszukiwania życia (zdjęcia, próbki, analiza i interpretacja). 

Copernicus - poszukiwanie życia
Zespół wystartował z opóźnieniem - w transporcie zerwały się przewody od manipulatora, ale ekipa zdołała uporać się z tym problemem na miejscu. Pomimo krótkiego czasu, który im pozostał zdołali wykonać dużą cześć zadania: robot ruszył z miejsca startu, wykonał szereg zdjęć umieszczonej w pobliżu próbki skalnej. Do tego celu użyta została kamera rejestrująca rozpraszanie promieni UV przez cząsteczki chlorofilu. Kamera jest umieszczona na dole robota i opuszcza się na grunt wraz z osłoną ocieniającą. Pojazd poradził sobie z przeszkodą terenową w postaci płytkiego, suchego koryta po spływie wodnym. Nie zdołano pobrać próbki za pomocą manipulatora - zostało za mało czasu, jazda w terenie była zbyt ryzykowna i zespół zdecydował się na powrót. Niestety po drodze robot zablokował się na kamieniu. Zebrane dane - zdjęcia, odczyty gps, wystarczyły jednak do sporządzenia raportu naukowego, który był drugą częścią zadania. Detektor UV jest bardzo dobrym narzędziem i jest używany przez wszystkie trzy polskie zespoły. Nie widzieliśmy podobnych urządzeń na innych łazikach. Niezależnie od problemów zespół zapunktował całkiem dobrze w tym zadaniu! Sędziom podobała się też interpretacja. 

Copernicus - przełączanie wtyczek
Zawiodło mocowanie manipulatora, który po drodze do panelu z wtyczkami (około 300 m od bazy) przekręcił się od drgań na wybojach. Pojazd wykazał się dobrą manewrowością i sprawną pracą na dużym dystansie. Niestety manipulator okazał się zbyt trudny do opanowania w nienaturalnej pozycji i zespół wolał nie ryzykować dalszych uszkodzeń. System wizyjny wymagany do przeczytania instrukcji na panelu działał bez zarzutu. Zadanie wykonano w 1/5 (20 na 100 punktów).

Scorpio - poszukiwanie życia
Zespół poradził sobie doskonale. Podwozie płatało trochę figli, ale nie przeszkodziło to w wykonaniu misji: najpierw sfotografowano kilka próbek bez ich podnoszenia, z użyciem kamery załamującej światło w paśmie UV. Do zdjęć użyta została także pomysłowa poziomica wyrzucana z chwytaka. W miejscu każdego pobrania próbki wykonano pomiary ciśnienia, temperatury, wilgotności oraz odczyt gps. Robot ma na pokładzie stację pogodową, która stanowi proste i bardzo skuteczne narzędzie do badań naukowych. Następnie łazik ruszył dalej w poszukiwaniu odpowiedniej próbki do przywiezienia do bazy. Próbkę znaleziono, pobrano i dostarczono na miejsce bez większych przeszkód. Pojemnik nie domknął się, ale chwytak nie wypuścił próbki, która dotarła nienaruszona. Część interpretacyjna była bardzo ciekawa dzięki dużej ilości zebranych danych i zrobiła na sędziach dobre wrażenie. 

Scorpio - przełączanie wtyczek
To zadanie jest pechowe dla zespołów, które starują po raz pierwszy. Jednak nie zawiódł manipulator, który był dobrze przygotowany do przełączania wtyczek, ale układ jezdny. Dwukrotnie poszła przekładnia łańcuchowa, być może konstrukcja cierpi wskutek wszechobecnego pyłu. Przez to, że trzeba było naprawiać konstrukcję w czasie wykonywania zadania, zostały odjęte punkty. 

Magma2 - przełączanie wtyczek
Uważane za najtrudniejsze zadanie konkursu i w tym przypadku przyniosło wiele emocji i nerwów. Po zaliczeniu pierwszych wyłączników, jeden ze stopni swobody manipulatora kartezjańskiego przestał działać. Drużyna musiała improwizować ze względu na ograniczony czas (40min) konkurencji. Ku zdumieniu obserwatorów, w pewnym momencie manipulator powrócił do pełnej funkcjonalności – Magma2 miała wiele szczęścia! W pozostającym czasie udało się zaliczyć ponad połowę przycisków. Nie starczyło już czasu na wtyczki.

Magma2 - poszukiwanie życia
"Poszukiwanie życia" jest mocną stroną zespołu z Białegostoku. Zadanie polega na przywiezieniu do bazy i zbadaniu jednej próbki skały. Łazik przywiózł w tym przypadku aż sześć próbek, co spowodowało zamieszanie wśród organizatorów, którzy nie byli pewni, czy jest to zgodne z regulaminem. Po krótkiej dyskusji uznano, że nie jest to zakazane. Spośród sześciu próbek do prezentacji przed jury wybrano jedną, na której, dzięki metodzie rozpraszania światła niebieskiego, wykryto obecność chlorofilu. Dodatkowo, podczas konkurencji, studenci z Magmy dali pokaz możliwości łazika w trudnych warunkach terenowych. Układ jezdny działał bez zarzutu – łazik pokonywał przeszkody płynnie, szybko i pewnie, nawigacja i system wizyjny były w pełni sprawne.

Jutro ostatnie dwie konkurencje! Zespoły są przygotowane. Najważniejsze jest to, że wszystkie 3 drużyny z Polski wystartowały i zapunktowały! Przestało wiać.

Oregon i York nie będą jednak łatwe do pokonania!