Wczorajszy wieczór był ostatnim momentem na przygotowania robotów. Dalsze prace ograniczą się już tylko do przezbrajania konstrukcji do poszczególnych konkurencji oraz do ewentualnych działań ratunkowych - miejmy nadzieję, że nie będą potrzebne!

Copernicus i Scorpio wyjechały wczoraj (1.06) po południu na parking. Pomimo początkowych problemów ze skręcaniem Copernicus "nauczył" się swojego systemu sterowania i powoli, acz pewnie porusza się po nierównym terenie. Kilka poprawek załatwiło sprawę. Podobnie Scorpio - był testowany tylko z jednym silnikiem i wymagał pewnych korekt, ale mimo to pędził po parkingu niczym wyścigowy bolid. Zawieszenie świetnie się sprawdza - nawet ostre skręty nie wywracały go, pomimo wysoko umieszczonego środka ciężkości. Na konkursie nie będzie potrzeby takiej szybkiej jazdy. Magma2 ćwiczyła podłączanie wtyczek do panelu, niestety w silnym wietrze przewrócił się pożyczony panel testowy i z dużą siłą uderzył prostopadle w manipulator. Poszło serwo. Dało się naprawić, ale i tak zespół zrezygnował z jego używania, ograniczając swobodę ruchów manipulatora - będzie teraz lepiej dostosowany do zadania. Nie ma tego złego...

 

Dziś o 11 przed południem odbyła się odprawa wszystkich zespołów. Startuje aż 8 drużyn. Nie dojechała tylko drużyna z Iowa State University. Konstrukcje URC z roku na rok są coraz lepsze. Zeszłoroczni zwycięzcy z Oregonu zainspirowali kilka zespołów do zastosowania miękkich "balonowych" kół. Walka będzie ciężka, konstrukcje są naprawdę dopracowane.

Po południu odbyło się ważenie - limit wagi to 50 kg. Magma2: 38 kg, Copernicus: 46 kg, Scorpio 49.5 kg, po rezygnacji z rezerwowych pakietów zasilania. Następnie odbyły się prezentacje, które w tym roku są jednym z 5 punktowanych zadań. Wszyscy poradzili sobie doskonale - ale to sędziowie subiektywnie ocenią wynik, jak na razie nie znamy kryteriów.

 

Wiatr - wyjątkowo mocny i może nieźle namieszać. Utrzymanie namiotu sterowania będzie nie lada wyzwaniem. Warunki są bardzo męczące, pył włazi wszędzie. Copernicus wydaje się być najbardziej stabilny, ale dwie pozostałe polskie konstrukcje mogą mieć problemy z zadaniem przełączania panelu - manipulatory po prostu chwieją się na wietrze. Najgorzej ma Magma2, bo chce wykorzystać heksakopter Cyberdrones, który nie może latać w takich warunkach. Na szczęście zadania z heksakopterem zaplanowano na pojutrze, a prognoza jest pomyślna.

 

Z ciekawostek:

Wczoraj wieczorem Copernicusy skończyli późno pracę nad robotem, ale ponieważ wypili morze kawy nie mogli zasnąć i grali w strzelankę po sieci komputerowej... przez robota!