Raport o nieprawidłowościach w danych pogodowych
przekazywanych przez NASA

Na oficjalnej stronie biblioteki Mars Society: marspapers.org pojawiła się w połowie kwietnia publikacja Mars Correct: Critique of All NASA Mars Weather Data autorstwa Barry’ego i Davida Roffmanów.

To długie opracowanie stara się dowieść, iż NASA, wspólnie z JPL (i ich podwykonawcami) celowo ingerują lub usuwają dane pogodowe przekazywane przez instrumenty różnych misji na Marsie (zwłaszcza tych wysłanych w XXI wieku). Ponieważ nieprawidłowości zostały zanotowane ponad 10 lat temu, do czasu powstania raportu Autorzy stale monitorują podawane przez NASA dane. W wielu wypadkach wykazują w jaki sposób zostały one zmienione. Wykazano, na przykład, iż Curiosity zmieniając swoje położenie w pionie o kilka metrów zanotował skoki ciśnienia odpowiadające pokonaniu kilkuset metrów - poprawione potem ręcznie.

Kolejne rozdziały opisują formowanie się czap dwutlenku węgla i lodu (wodnego) również w ujęciu koniecznego do tego ciśnienia. Także pokazano rozbieżności w pomiarach temperatury i wilgotności – w zależności od ciśnienia. Szczególną uwagę zwrócono w opracowaniu, na nieprawidłowości w określeniu punktu rosy – tak bardzo zależnego od ciśnienia i względnej wilgotności.

Zwrócono także uwagę, na roczne opóźnienie w przekazywaniu danych o promieniowaniu UV. Po interwencji autorów dane zaczęły się pojawiać. Tyle, że wartości okazały się dużo niższe niż zakładane. Co oznaczałoby - że atmosfera jest gęstsza niż oficjalnie NASA twierdzi, a na powierzchnię planety dociera MNIEJ promieniowania niż powszechnie się sądzi.  Co prowadzi autorów do kolejnego wniosku: ciśnienie przy ziemi jest tak naprawdę wyższe niż podawane oficjalnie. 

Jako jeden z rezultatów błędów w danych podano katastrofę lądownika Schiaparelli misji ExoMars 2016 wysłanej przez ESA. W skrócie: zawiodło planowanie. A konkretniej zawiodło oprogramowanie bazujące na modelowaniu zachowania spadochronu, które przy lądowaniu doprowadziło do zbyt późnego jego wyrzucenia. Modelowanie oparte było na danych. Niemniej jednak bezpośrednie oskarżenie NASA nie padło. Autorzy zwracają uwagę, iż ESA, przy planowaniu misji ExoMars 2022 zmieniła parametry orbity i wejścia w atmosferę - publicznie informując, że zakłada gęstszą atmosferę na planecie.

Główne wnioski raportu

  1. Przyrządy użyte przez Mars Phoenix, MSL są źle dobrane pod względem parametrów technicznych
  2. Dane spływające z urządzeń są niewiarygodne, gdyż istnieje uzasadnione podejrzenie, że są zmieniane przez zespoły prowadzące ich obróbkę.
  3. Pomiary prowadzone różnymi technikami (w tym za pomocą sondowania opóźnienia sygnału radiowego w czasie przechodzenia przez atmosferę dowodzą, że atmosfera musi być gęstsza niż wykazują to urządzenia łazików na powierzchni
  4. Faktyczne ciśnienie na Marsie może dochodzić do 20hpa (pokazywane przez NASA: 7,7hpa)
  5. Wszystkie misje, które będą lądować na Marsie muszą zakładać brak dokładnych danych (to znaczy tak naprawdę - muszą być cięższe i mniej ekonomiczne) - do momentu ich ponownego zebrania i uaktualnienia

Autorzy dowodzą również, że istnieje życie na Marsie (albo przynajmniej jest wrażenie, że Curiosity zaobserwował formy żywe) - jednak pozwolę sobie pominąć ten wątek, jako wniosek główny.

Osobiście - bardzo wątpię, aby NASA publicznie przyznała się do tego, że misja Curiosity w części pomiarów jest niewypałem. Pamiętajmy, że siła biurokracji już kilka razy doprowadziła nawet do śmierci ludzi, więc zwykłe dane pogodowe na pewno nie będą tym czynnikiem, który zmieni podejście tej organizacji. Koszt polityczny byłby zbyt duży… NASA niczym nie różni się od innych wielkich korporacyjnych maszyn: one NIGDY się nie mylą. A jak się mylą – to z wielkim trudem przychodzi im przyznanie się do tego faktu. 

Niestety, muszę przyznać, że pomimo bardzo wielu dowodów i wyjaśnień, czasami forma przekazu ma wydźwięk spiskowy, co dość mocno, w moim odczuciu, zaniża wartość naukową opracowania. Z drugiej strony zadziwia fakt, że tak wnikliwe opracowanie przygotowane zostało przez amatorów, na podstawie dużej ilości danych dotyczących wybranych misji upublicznianych codziennie przez NASA i ukazujących się w różnych źródłach.

Niemniej jednak dla kogoś, kto chciałby zrozumieć jak wieloaspektowo analizować dane i jak między sobą są one powiązane– to lektura idealna. 

Na pytanie: czy panowie Roffman mają rację i czy ich raport jest wiarygodny, nie potrafię odpowiedzieć. Każdy powinien odpowiedzieć sobie sam po zapoznaniu się z tekstem raportu. 

Mars Society  - poza umieszczeniem w swojej bibliotece – nie wydało żadnego oświadczenia.