Wydmy w północnych rejonach Marsa nie są nieruchome jak uważali do tej pory naukowcy - donosi space.com.

Do tej pory uważano, że piaskowy obszar na północy Marsa jest statyczny, a widoczne tam wydmy są tylko pozostałościami okresu, gdy powierzchnią planety targały potężne wiatry.

Analiza danych dostarczonych przez Mars Reconnaissance Orbiter umieszczony na orbicie "czerwonej planety" przez NASA wskazuje, że wydmy podlegają raptownym zmianom.

- Skala zaobserwowanych zmian jest zaskakująca - twierdzi planetolog Candice Hansen z badającego zdjęcia z satelity Planetary Science Institute w Tucson.

Sezonowo, około 30 procent dwutlenku węgla z atmosfery Marsa ulega zamrożeniu i odkłada się na biegunach planety. Zestalony dwutlenek węgla czyli suchy lód, na "wiosnę" z powrotem zamienia się w gaz, co wywołuje ruchy wydm w okalających północny biegun regionach.

- Ten właśnie przepływ gazu destabilizuje piasek na wydmach Marsa, powodując lawiny i tworząc nowe wąwozy. Poziom erozji w ciągu jednego roku marsjańskiego był naprawdę zdumiewający. W niektórych miejscach setki metrów sześciennych piasku przesypało się tworząc nowe wydmy - opisuje Hansen.

- Musimy spojrzeć na Marsa, jako miejsce aktywne geologicznie nawet w obecnym klimacie, nie tylko w przeszłości - twierdzi Candice Hansen.

Jednocześnie naukowcy zapewnili, że badania nad tym, rejonem czerwonej planety będą kontynuowane w przyszłości - podaje space.com.

 

 Źródło: onet.pl / space.com