Pozostałe

Warszawa, 13 lipca 2009 - Od 6 lipca naukowcy badający Marsa, dzięki oprogramowaniu o roboczej nazwie RODM (Rover and Orbiter Delta Mars), mogą zbadać nawet bardzo niewielkie obszary Czerwonej Planety. Twórcą aplikacji jest Jan Kotlarz z polskiego oddziału Mars Society i pracownik Uniwersytetu Warszawskiego.
Astronauci powinni najpierw ukończyć planowane misje na Księżyc, zanim NASA wyśle ludzi na Marsa - powiedział szef NASA Mike Griffin podczas Międzynarodowego Kongresu Astronautycznego w Glasgow w Wielkiej Brytanii. Griffin przedstawił następujący plan działania: astronauci udadzą się najpierw na ponad pół roku (tyle, ile trwa podróż na Marsa) na Międzynarodową Stację Kosmiczną, stamtąd udadzą się na Księżyc, gdzie wylądują i będą musieli przetrwać przez dziewięć miesięcy. Następnie astronauci wrócą na Międzynarodową Stację na kolejne siedem miesięcy i dopiero wtedy wrócą na Ziemię. To wszystko bez żadnego wsparcia z Błękitnej Planety.

Te wszystkie rzeczy są potrzebne, aby przetestować zachowanie się ludzi w tak rozległej czasowo misji - twierdzi szef NASA. Z Griffinem zgadza się szef ESA Jean-Jacques Dordain. "Musimy wiedzieć o wiele więcej o człowieku niż obecnie zanim zdecydujemy się na wysłanie ludzi na Marsa" - powiedział Dordain.

Jan Kotlarz, za "New Scientist"
Spacer pierwszego Chińczyka w przestrzeni kosmicznej, to krok bardzo niewielki, zresztą zrobiony już przez USA i Rosję dawno temu. Jest to jednak krok w stronę celu niezwykle konkretnego: najpierw na Księżyc, potem na Marsa. I chociaż Chinom może zająć ta podróż wiele lat, to widać że podejmują to wyzwanie z ogromną determinacją. Tak samo jak w latach 60-tych XX wieku - motywacja jest tu dwojaka: z jednej strony chodzi o prestiż i zagranie Amerykanom na nosie, po drugie to szansa na ogromny skok technologiczny i militarny. 

Dla Chin lądowanie na Księżycu jest osiągalne w krótkiej perspektywie, a wydarzenie to będzie bardzo ważnym w historii relacji Wschód - Zachód. Chiny zdają sobie z tego sprawę i do tego oposiadają środki finansowe i technologię. W Pekinie funkcjonuje chiński ośrodek badań Księżyca. W roku 2012 chiński statek kosmiczny ma wylądować na jego powierzchni. To będzie cios w samo serce Wuja Sama, którego przestarzałe promy kosmiczne odchodzą właśnie do lamusa.

W roku 2004 Bush ogłosił plan podboju Marsa. Według powszechnych spekulacji jest to jednak jedynie plan, a USA straciły przewagę nad pozostałymi konkurentami w wyścigu. Wiele technologii, koncepcji funkcjonuje na poziomie lat 80-tych. Do niedawna aktualny był plan lotu na Marsa napisany jeszcze przed upadkiem ZSRR. Winę za to opóźnienie technologiczne w Stanach ponosi... Rosja. Gdyby ZSRR nie upadł - amerykański podatnich chętniej łożyłby na plany międzyplanetarne. W kraju demokratycznym przy braku konkurenta w latach 90-tych i na początku XXI wieku - wydawanie pieniędzy na nowe wahadłowce i całą machinę kosmiczną było tematem zbyt drażliwym i zbyt topiło sondażowe słupki partii politycznych. 

W konsekwencji ideologicznie USA są obecnie nawet za Rosją, która otrząsnęła się już z Jelcynowskiego marazmu i usiłuje budować państwo silne. Ma to wyraz także w programach kosmicznych. Po pierwsze fundusze uzyskane z bogatych złóż ropy i gazu Putin odebrał samowładnym gubernatorom i przekazał na modernizację technologiczno - wojskową. Mars dla Rosji jest idealnym celem propagandowym. Żaden kraj na świecie nie posiada takiej wiedzy i tak wielkiego doświadczenia jak Rosja w dziedzinie długotrwałych lotów kosmicznych. Rosja dysponuje też nowoczesną i bardzo zaawansowaną technologią rakietową. Następcą Sojuza ma być projektowany właśnie Kliper. Zgodnie z założeniami testy Klipera będą mieć miejsce w roku 2012, czyli wtedy gdy Chiny będą lądować na Księżycu. Jeszcze w tym roku Rosja rozpocznie eksperyment MARS-500, w którym zamknie się ludzi na czas tak długi jak podróż na Marsa w ogranicznonym do rozmarów teoretycznego statku kosmicznego pomieszczeniu i badać się będzie aspekty psychologiczne. To aspekt równie ważny jak cała technologia razem wzięta. Kolejną rzeczą, którą Rosja już robi, to budowa nowego kosmodromu Vostochny na wschodzie Rosji. Pierwsza rakieta ma wystartować z niego w roku 2015. W roku 2015 ma też ruszyć program załogowych lotów kosmicznych na Marsa.

Stany Zjednoczone już dziś przychylnym okiem patrzą na rosyjskie rakiety, za które zresztą Rosja każe sobie słono płacić. W zamian USA sugerują dostarczenie nowoczesnych mikrotechnologii, z którymi Rosja ma ogromny problem (wszystkie sondy wysłane przez Rosję na Marsa zawiodły). Sugeruje się, że wspólne przedsięwzięcie "kosmicznych" wrogów z lat 60-tych ubiegłego wieku miałoby wymiar propagandowy, mogłoby przeciągnąć Rosję na stronę pro-zachodnią, pozwoliłoby zaoszczędzić sporo funduszy, a także pozwoliłoby wygrać wyścig z Chinami.

Jaki będzie wynik tego wyścigu - trudno dziś przewidzieć. Ważne jest jednak to, że wyścig pozwoli wysłać w końcu człowieka na Marsa. 

Jan Kotlarz (opublikowane w kwartalniku "Myśl.pl")
Mars Society Polska pracuje obecnie nad opracowaniem harmonogramu budowy w Toruniu prototypu habitatu według projektu Jana Kozickiego. Więcej informacji wkrótce. Kontakt w sprawie projektu: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.">Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. (programy badawcze i sponsorzy) i Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.">Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. (media).
Trzy statki kosmiczne badające obecnie Marsa szykują zbiorowe powitanie sondy Mars Phoenix Lander. Kontrolerzy lotu dokonują korekt ich orbit by 25 maja znalazły się we właściwym miejscu i w odpowiednim czasie, aby odebrać sygnały z Feniksa przedzierającego się przez atmosferę planety.

ImageZamieszkamy na Marsie... na ekranach komputerów. Taki właśnie pomysł na odmłodzenie branży gier komputerowych z gatunku MMO (Massively Multiplater Online – w luźnym przekładzie Internetowe Gry Wieloosobowe) ma hawajskie studio Avatar Reality.

Na marzec 2008 Mars Society Deutschland (MSD) planuje przeprowadzenie istotnego testu o nazwie MIRIAM, w ramach programu balonu marsjańskiego Archimedes.

Komitet Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN, Politechnika Warszawska i Centrum Badań Kosmicznych PAN wspólnie organizują w dniach 2-3 października 2007 r. konferencję „Kosmos dla ludzi – mijające 50 lat i przyszłość” dla uczczenia 50-lecia Ery Kosmicznej.

1 września Mateusz Józefowicz i Wojciech Głażewski reprezentowali MSP na Polconie 2007, czyli Ogólnopolskim Konwencie Miłośników Fantastyki, który w tym roku gościł w hotelu "Gromada" w Warszawie, w dniach od 30 sierpnia do 2 września.

Autonomiczne systemy zaprojektowane dla łazika ESA ExoMars, pozwalające mu analizować powierzchnię Marsa i wybrać najlepszy punkt do wiercenia w skałach bez pomocy ludzi, mogą potroić prędkość, z jaką łazik może pobierać próbki - w porównaniu z poprzednimi misjami marsjańskimi.

Dwa roboty NASA badają skalistą pustynię lodową w obrębie koła podbiegunowego. Działania te pomogą naukowcom zrozumieć to, jak może wyglądać potencjalna wyprawa na Księżyc, czy Marsa.