Podążający w stronę Marsa statek kosmiczny NASA koryguje tor lotu i testuje przyrządy.

Raport o aktualnym stanie misji Naukowego Laboratorium Marsjańskiego(MSL).

Statek kosmiczny Naukowego Laboratorium Marsjańskiego NASA, znajdujący się w połowie drogi na Marsa, 26 marca 2012 skorygował swój tor lotu, mającego na celu dostarczenie jednotonowego łazika Curiosity na powierzchnię Marsa w sierpniu.Testy ukończone w minionym tygodniu na pokładzie Curiosity potwierdziły sprawność przyrządów naukowych, które misja wykorzysta dla ustalenia, czy na obszarze dostarczającym licznych wskazówek co do historii środowiska Marsjańskiego istniały kiedykolwiek warunki sprzyjające życiu drobnoustrojów.

 

W trakcie drugiego z sześciu planowanych manewrów korekty trajektorii podczas podróży na Marsa statek kosmiczny odpalił dziś silniki sterujące na niemal dziewięć minut. Dane ze statku kosmicznego oraz zmiany zjawiska Dopplera w sygnale radiowym ze statku, monitorowane w sali kontrolnej misji w Laboratorium Napędu Odrzutowego NASA w kalifornijskiej Pasadenie zdają się wskazywać, iż manewr się powiódł.

 

To cieszy mieć już zaliczony drugi manewr i wiedzieć, że zmierzamy we właściwym kierunku - powiedziała Erisa Hines z JPL, kierująca systemami manewru. - System lotu nadal spisuje się bardzo dobrze.

Jesteśmy teraz na trajektorii, która znacznie nas przybliży do punktu, w który chcemy trafić 5 sierpnia - dodał Tomas Martin-Mur, szef zespołu nawigacyjnego misji.

Półmetek podróży z Ziemi do Marsa przypadnie - jeśli idzie o czas trwania - 1 kwietnia. Misja wystartowała 26 listopada 2011 r. Wyląduje wieczorem 5 sierpnia 2012 PDT (we wczesnych godzinach 6 sierpnia czasu letniego wschodnioamerykańskiego i Czasu Uniwersalnego).

Jeden z 10 przyrządów naukowych, Detektor Oceny Promieniowania (RAD) zbierał dane przez trzy miesiące, monitorując naturalne środowisko radiacyjne w przestrzeni międzyplanetarnej. Te informacje, zwłaszcza zmierzone przez RAD efekty ostatnich rozbłysków słonecznych, są bardzo ważne przy projektowaniu misji załogowych na Marsa.

W ostatnich dwóch tygodniach zespół odpowiadający za funkcjonowanie łazika sprawdził działanie pozostałych dziewięciu przyrządów naukowych Curiosity, włączając je po raz pierwszy od czasu przygotowań do odlotu. Wszystkie przyrządy przeszły te testy pomyślnie.

Rodzaje testów różniły się w zależności od przyrządu, a całość pozwala nam przekroczyć ważny etap potwierdzenia, że wszystkie przyrządy przetrwały start statku - powiedziała Betina Pavri z JPL, inżynier testów wyposażenia naukowego misji. Te próby dają cenną okazję skalowania i charakterystyki instrumentów, w tym ciemnych obrazów kamery i pomiaru ciśnienia zerowego w próżni kosmosu dla czujnika ciśnieniowego stacji meteorologicznej łazika.

Lądowisko Curiosity znajduje się w pobliżu podnóży jednej z gór w Kraterze Gale, blisko Marsjańskiego równika. Badacze planują wykorzystać Curiosity do badania warstw jej skał, które zawierają świadectwa istnienia w przeszłości na Marsie środowisk wilgotnych.Po pierwsze statek kosmiczny musi się tam dostać. Dzisiejszy manewr przesunął go lekko o 1/7 tego, ile wynosiła pierwsza korekta lotu z 11 stycznia. Po pierwszym manewrze trajektoria wyprowadziłaby Curiosity ok. 3000 mil (5000 km) i 20 minut za daleko od wejścia w atmosferę Marsa w odpowiednim miejscu i czasie. Jak tamten manewr, ten dzisiejszy polegał na połączeniu dwóch technik wykorzystania silników sterujących, gdy cały statek wiruje z częstotliwością dwóch obrotów na minutę.

 

Na etapie podróży statek wyposażony jest w 8 silników sterujących, zgrupowanych po cztery w dwóch zestawach. Manewr rozpoczęto około trzyminutowym odpaleniem po jednym silniku w każdym zestawie w celu zmiany prędkości po kierunku osi rotacji. Potem, w celu popchnięcia statku w kierunku prostopadłym do osi, każdy zestaw silników sterujących wykorzystano do 5-sekundowych pulsacji, gdy rotacja statku umiejscawiała ten zestaw na poprawnej orientacji. W toku manewru wykorzystano ponad 60 z tych pulsacji, wykonywanych w odstępach ok. 10 sekund.

  Chodzi o to, abyśmy weszli na trajektorię wiodącą do punktu w atmosferze Marsa, gdzie musimy się znaleźć dla bezpiecznego i dokładnego lądowania - powiedział Mau Wong, analityk manewrów w JPL.

 

Opadanie z górnej warstwy atmosfery Marsa ku powierzchni będzie przeprowadzone z pomocą śmiałych technik umożliwiających wykorzystanie mniejszego obszaru docelowego, a zarazem większego lądownika, niż to było możliwe w jakiejkolwiek wcześniejszej misji na Marsa. Te innowacje, jeśli się sprawdzą, pozwolą umieścić dobrze wyposażone ruchome laboratorium w lokalizacji szczególnie dogodnej dla jego zadań poznawczych. Te same innowacje przybliżają NASA do wypracowania technik potrzebnych do misji załogowych na Marsa. Na dzień 29 marca statek pokona ok. 196 mln mil (316 mln km) z liczącego ogółem 352 mln mil (567 mln km) lotu na Marsa. źródło: NASA