Dzięki danym przesłanym przez Mars Express (ESA) naukowcy potrafią już wyjaśnić zagadkowe przesunięcia południowej czapy lodowej Marsa.

Podobnie jak Ziemia, Mars także posiada dwie czapy lodowe. Na Ziemi złożone są one z zamarzniętej wody, na Marsie oprócz wody zamarza także dwutlenek węgla. Podczas lata na półkuli południowej spora część południowego lądolodu wyparowuje, cofa się on o około 3-4 stopnie symetrycznie na południe. Marco Giuranna z "Istituto di Fisica dello Spazio Interplanetario CNR (IFSI)" wraz ze swoim zespołem używając spektrometru z sondy Mars Express zmierzyli temperaturę nad południowym lądolodem do wysokości 50 kilometrów oraz zmiany w tej części atmosfery przez około pół roku.

Giuranna twierdzi, że przejście w marsjańską jesień i zimę to nie jest prosty jednorodny proces, ale na południowym biegunie istnieją dwa systemy klimatyczne, które są dość skomplikowane. Wiatry wiejące na południowej półkuli wpadają w "Hellas Impact Basin", czyli krater uderzeniowy. Średnica krateru wynosi około 2100 km. Jest to największa struktura pouderzeniowa na planecie. Basen Hellas powstał we wczesnych etapach formowania się Układu Słonecznego, około 3,9 miliarda lat temu, na skutek uderzenia dużej asteroidy.

Krater zmienia cyrkulację powietrza i sprawia że na zachodzie południowej półkuli powstaje obszar niskiego, a na wschodzie wysokiego ciśnienia. Zespół odkrył, że temperatura w rejonie niskiego ciśnienia utrzymuje się poniżej tempreatury wyparowywania dwutlenku węgla, tak więc w tych rejonach obserwujemy padający śnieg z dwutlenku węgla. W rejonie wysokiego ciśnienia wprost przeciwnie - woda i dwutlenek węgla wyparowują, bo temperatura jest tam wyższa. Tak więc na zachodzie południowej czapy mamy w tym momencie dużo węglowego śniegu, który ulatnia się zdecydowanie wolniej podczas lata. Tymczasem na wschodzie w lecie śnieg ulatnia się, co tłumaczy nieregularność południowej czapy na Marsie.

Jan Kotlarz, za ESA